Cracovia przerwała fatalną serię. Pierwsze zwycięstwo od pięciu miesięcy
Jedenasty mecz bez wygranej, kibice skandujący wulgaryzmy po straconej bramce, a na koniec wspólne śpiewy z drużyną. Cracovia pokonała Raków Częstochowa 2:1 i dała Bartoszowi Grzelakowi pierwszy triumf na ławce krakowskiego klubu.
Cracovia pokonała w niedzielę Raków Częstochowa 2:1 i przerwała passę jedenastu spotkań bez zwycięstwa. Krakowski klub nie wygrywał od 21 marca. To zarazem pierwszy triumf trenera Bartosza Grzelaka na ławce „Pasów”.
Przebieg meczu na stadionie przy Kałuży był daleki od sielankowego dla gospodarzy. To goście objęli prowadzenie w 31. minucie. Patryk Makuch przymierzył z dystansu po ładnie rozegranej akcji. Wcześniej Makuch trafił też w poprzeczkę, a Jean Carlos Silva fatalnie spartaczył dobitę.
Kibice Cracovii reagowali na bieżąco. Po golu Makucha na trybunach dało się słyszeć niecenzuralne okrzyki, a schodzących na przerwę piłkarzy nie żegnały oklaski.
Po zmianie stron Cracovia doprowadziła do wyrównania w okolicznościach, które trudno nazwać eleganckim futbolem. W 56. minucie Silva zablokował ręką strzał Ajdina Hasicia, a sędzia Paweł Raczkowski podyktował rzut karny. Sam Hasić podszedł do piłki, lecz jego uderzenie obronił Kacper Trelowski. Piłka wróciła jednak pod nogi Bośniaka i tym razem dobitka była skuteczna.
Po drodze do wyrównania gospodarze zmarnowali zresztą kilka stuprocentowych okazji. Hasić i Dominik Piła nie potrafili trafić do siatki z bliskiej odległości. Pudło Piły z czterech metrów pozostaje jednym z najbardziej kuriozalnych momentów tego spotkania.
To właśnie Piła zrehabilitował się kwadrans przed końcem. W 75. minucie wykorzystał przytomne podanie Mateusza Klicha i pokonał Trelowskiego, dając Cracovii prowadzenie 2:1. Wynik mógł być jeszcze wyższy, lecz krakowski zespół nie wykorzystał kilku obiecujących kontrataków w końcówce.
Raków w ostatnim półgodzinnym odcinku gry nie był w stanie stworzyć realnego zagrożenia. Częstochowianie, którzy kilka dni wcześniej przepychali się przez spotkanie z Hammarby, tym razem nie znaleźli sposobu na odwrócenie losów meczu.
Cracovia - Raków Częstochowa 2:1 (0:1)
0:1 Patryk Makuch 31
1:1 Ajdin Hasić 56
2:1 Dominik Piła 75