Edward Iordanescu: „Nie zwolnili mnie” – Kulisy rozstania z Legią Warszawa – StolicaSportu.pl

Edward Iordanescu komentuje rozstanie z Legią: „Nie zwolnili mnie”

Edward Iordanescu
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
31 października 2025 15:46
2 minuty czytania

Kilka godzin po tym, jak Legia Warszawa poinformowała o zakończeniu współpracy z Edwardem Iordanescu, Rumun przerywa milczenie. Szkoleniowiec podkreśla, że nie został zwolniony, a dla niego najważniejsze pozostaje zabezpieczenie wynagrodzenia sztabu. Sprawa zakończenia kontraktu i jego finansowych warunków nadal nie jest przesądzona.

Kilkanaście godzin po tym, jak Legia Warszawa oficjalnie ogłosiła rozstanie z Edwardem Iordanescu, rumuński szkoleniowiec zdecydował się przerwać milczenie. Według relacji z fanatik.ro, trener przyznał, że kluczowa jest dla niego nie tyle własna sytuacja, co zabezpieczenie warunków dla całego sztabu.

Iordanescu wskazał, że wbrew doniesieniom nie został zwolniony przez warszawski klub. Jak podkreślił: „Nie mogę domagać się klauzuli. Staramy się znaleźć uczciwe porozumienie dla obu stron – mnie najbardziej interesuje sztab. W tej chwili nie rozwiązałem jeszcze umowy”.

Według informacji Horii Ivanoviciego z programu 'FANATIK SUPERLIGA', kontrakt szkoleniowca z Legią zawiera klauzulę lustrzaną – jeśli którakolwiek ze stron zdecyduje się na rozwiązanie umowy, musi liczyć się z wypłatą 500 tys. euro. Sam trener odżegnuje się od ubiegania o tę sumę, jasno stawiając potrzeby swoich współpracowników na pierwszym miejscu.

„Nic nie zostało podpisane, ale mnie nie zwolnili. Staramy się dojść do rozsądnego porozumienia, żeby wszyscy byli zadowoleni, ale przede wszystkim mój sztab.”
Edward Iordanescu dla fanatik.ro

Jak podaje fanatik.ro, sprawa rozstania wciąż nie została formalnie domknięta. Szkoleniowiec czeka na finał rozmów, podkreślając, że nie dąży do pogorszenia sytuacji dla żadnej ze stron. To, czy i na jakich warunkach ostatecznie zakończy się współpraca, pozostaje kwestią otwartą, ale ton wypowiedzi Rumuna pozostaje wyważony. Jednocześnie atmosfera wokół Łazienkowskiej dalej gęstnieje po ostatniej ligowej i pucharowej porażce.

Źródła: legia.net, fanatik.ro

Wybrane dla Ciebie