Nieoficjalnie: Edward Iordanescu rozstaje się z Legią Warszawa
Nocna narada, rozczarowanie po porażce i atmosfera pełna napięcia – tak można opisać atmosferę przy Łazienkowskiej po czwartkowej porażce z Pogonią Szczecin. Rumuński szkoleniowiec, choć zaczynał sezon z sukcesami, ostatnio musiał mierzyć się z falą krytyki i coraz gorszą grą zespołu. Jego decyzja o odejściu to nie tylko efekt bolesnej przegranej w Pucharze Polski, lecz także narastających problemów w klubowej szatni. Kto przejmie teraz stery w warszawskim zespole w jednym z najbardziej wyczekiwanych spotkań ligi?
W świecie futbolu zmiany na stanowisku trenera to chleb powszedni, ale tak nerwowy rozdział, jaki właśnie domyka Edward Iordanescu w Legii Warszawa, na długo zostanie w pamięci kibiców. Po serii słabszych występów Legii i czwartkowej porażce z Pogonią Szczecin w 1/16 finału Pucharu Polski, nocna rozmowa szkoleniowca z zarządem klubu doprowadziła do zdecydowanego ruchu – pożegnania Iordanescu. Informację tę podają nieoficjalnie źródła z Łazienkowskiej.
Napięcie wisiało w powietrzu od dawna. Choć sezon Legia rozpoczęła od zdobycia Superpucharu i awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji, sytuacja w lidze pogarszała się z tygodnia na tydzień. Drużyna pod wodzą Rumuna wygrała zaledwie 11 z 23 spotkań, sześć razy remisując i tyle samo przegrywając. Miejsce w środku tabeli Ekstraklasy oraz fatalna skuteczność w ataku – zaledwie 14 bramek w 12 kolejkach – nie napawały optymizmem nawet najwierniejszych fanów.
Już po wcześniejszej przegranej z Zagłębiem Lubin blisko było do rozstania, ale wtedy zdecydowano, że Iordanescu poprowadzi Legię do końca roku. Klub, jak zapewniają bliscy sytuacji, nie stawiał przeszkód finansowych – Rumun był gotowy zaakceptować warunki satysfakcjonujące dla obu stron, zależało mu jedynie na pokojowym rozstaniu. Jeszcze przed wyjazdem na mecz Ligi Konferencji z Szachtarem Donieck wsparcie dla Iordanescu wyrazili także przedstawiciele klubu, Michał Żewłakow i Fredi Bobić, mobilizując jednocześnie drużynę do wzięcia większej odpowiedzialności za wyniki.
Najprawdopodobniej w najbliższym meczu ligowym z Widzewem Łódź drużynę Legii poprowadzi dotychczasowy asystent, Inaki Astiz.