Angel Rodado przeprasza po zmarnowanym karnym w meczu Wisły Kraków

Angel Rodado przeprasza po zmarnowanym karnym: "Czuję, że zawiodłem"

Angel Rodado
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Fatalny karny Angel Rodado w meczu Wisły Kraków z Lechem Poznań odbił się echem wśród kibiców. Hiszpański napastnik, który dotychczas był niezawodnym liderem ofensywy, po meczu otwarcie przyznał, że czuje się winny za porażkę. Rodado nie owijał w bawełnę i w poruszającym oświadczeniu zwrócił się zarówno do kolegów z drużyny, jak i do kibiców, dziękując im za wsparcie mimo trudnych chwil. Jego słowa pokazują, jak mocno przeżywa swoje boiskowe potknięcia.

Angel Rodado nie owijał w bawełnę po sobotnim meczu Wisły Kraków z Lechem Poznań. Hiszpan, który od dawna prowadzi atak "Białej Gwiazdy", właśnie przy tej okazji musiał przełknąć wyjątkowo gorzką pigułkę. W 80. minucie spotkania, przy wyniku 1:2, napastnik stanął przed doskonałą okazją na kontaktowego gola – jedenastka wydawała się formalnością. Tymczasem piłka poszybowała nad poprzeczką, a za chwilę poznaniacy przypieczętowali zwycięstwo.

Rodado gra w barwach Wisły już ponad sto pięćdziesiąt spotkań – strzelił 92 bramki i zanotował 20 asyst. Tak złych momentów nie miał w ostatnim czasie wiele. Nic więc dziwnego, że właśnie po tej pomyłce postanowił zabrać głos. Jak sam przyznał, nie było mu łatwo pogodzić się z sytuacją. "Jest ciężko, kiedy sprawy nie idą po twojej myśli. Szczególnie, gdy dzieje się to w momentach, które mogą odmienić losy meczu. Teraz czuję wielką frustrację, nie zamierzam tego ukrywać. Wiem, że dziś w mojej głowie kołata się mnóstwo emocji. Czuję, że zawiodłem kolegów z zespołu, pozbawiając punktów czy choćby szansy na walkę o nie. Czuję też ogromną odpowiedzialność względem kibiców, którzy zawsze są z nami. Z głębi serca dziękuję za wszystkie słowa wsparcia" – napisał w mediach społecznościowych.

Jednocześnie piłkarz zaznaczył, że równie mocno motywują go porażki. "Wiem, kim jestem i na co mnie stać. Takie chwile tylko motywują mnie do jeszcze cięższej pracy i rozwoju. Nigdy nie przestanę wierzyć w siebie i w tę grupę. Jeśli w piłce jest coś pięknego, to właśnie to, że po kilku dniach masz szansę na odrodzenie" – dodał.

Wisła Mariusza Jopa zalicza obecnie siódme miejsce w Ekstraklasie. Już niebawem ekipę Rodado czeka kolejne lokalne starcie – z Cracovią, gdzie napastnik będzie miał okazję, by udowodnić, że potrafi podnieść się po trudnych chwilach.

Forma zawodnika dostarczony przez Superscore

Źródło: Angel Rodado

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie