Żukowski opuścił mecz Magdeburga. „Nie da się go zastąpić”
Stłuczenie barku wykluczyło najskuteczniejszego zawodnika 1. FC Magdeburg z ligowego spotkania z Darmstadt. Trener uspokaja, że uraz wygląda lepiej, niż początkowo zakładano.
Mateusz Żukowski nie wystąpił w zakończonym remisem 1:1 meczu 1. FC Magdeburg z Darmstadt. Powodem było stłuczenie barku, którego polski napastnik doznał podczas pucharowego spotkania z Bayernem Monachium.
Trener Petrik Sander uspokaja kibiców. „Nie ma uszkodzeń strukturalnych. Wygląda to lepiej, niż można było się obawiać. W tym tygodniu powinien prawdopodobnie wrócić do treningów” — przekazał szkoleniowiec. Powrót do zajęć ma być stopniowy, z uwzględnieniem dolegliwości bólowych. „Każdy, kto kiedyś upadł na bark, wie, jak bardzo to boli. Nie będzie teraz mógł wykonywać podciągnięć, ale będziemy stopniowo przywracać go do normalnego rytmu” — wyjaśnił Sander.
Nieobecność Żukowskiego odbiła się na grze ofensywnej Magdeburga. Punkt w meczu z Darmstadt zapewnił gol obrońcy Tobiasa Muellera. Klubowy kolega napastnika Baris Atik, cytowany przez „Bild”, przyznał wprost: „Nie można zastąpić go jeden do jednego. Brakowało go w niektórych fragmentach meczu”. Pomocnik dodał, że liczy na szybki powrót Polaka. „Mam nadzieję, że w następnym spotkaniu znów będzie z nami. Wtedy będzie musiał ponownie udowodnić, że jest najlepszym napastnikiem w lidze”.