Arkadiusz Reca musiał zejść z boiska. Wiadomo, co się stało
Mecz Legii Warszawa z Widzewem Łódź nie zachwycił jakością, ale emocji nie zabrakło, szczególnie przy zagadkowej sytuacji z Arkadiuszem Recą. Zawodnik wszedł na boisko w 42. minucie, zastępując kontuzjowanego Pawła Wszołka, lecz po zaledwie 17 minutach musiał zejść z powodu urazu.
Spotkanie Legii Warszawa z Widzewem Łódź nie zachwyciło kibiców poziomem gry, lecz finałowe minuty przyniosły sporą dawkę emocji. Zwycięską bramkę dla gospodarzy zdobył Rafał Adamski. W centrum uwagi znalazł się też Arkadiusz Reca, który zszedł z boiska szybciej niż się spodziewano.
Reca wszedł na murawę w 42. minucie, zastępując kontuzjowanego Pawła Wszołka. Jednak już po 17 minutach musiał opuścić boisko. Natychmiast pojawiły się głosy, że trener Maciej Papszun podjął taktyczną decyzję, ale on sam wykluczył takie spekulacje podczas konferencji prasowej, tłumacząc, że piłkarz doznał urazu.
Problemy z kostką
Według informacji Goal.pl, Reca w jednej z sytuacji został kopnięty w nogę. Ból w kostce nasilał się z każdą minutą, aż w końcu zawodnik nie był w stanie kontynuować gry. To właśnie dlatego doszło do jego zmiany.
Na ten moment nie ma jeszcze oficjalnej diagnozy dotyczącej stanu zdrowia zawodnika. Istnieje obawa, że uszkodzone zostało więzadło trójgraniaste, ale ostateczne wyniki mają przynieść badania rezonansem magnetycznym, zaplanowane na poniedziałek.