Wimbledon. Djoković pokonuje Tsitsipasa
Gorący wieczór i zamknięty dach na korcie centralnym nie wytrąciły Novaka Djokovicia z równowagi – Serb znów pokazał, że wie, jak grać, gdy presja rośnie. W hicie II rundy Wimbledonu rozstawiony z „siódemką” tenisista z Belgradu szybko narzucił warunki Stefanosowi Tsitsipasowi i zwyciężył 6:3, 6:4, 6:2. Sposób, w jaki wykorzystał szybkie warunki i ograniczył własne błędy, potwierdza, że marzenie o 25. tytule wielkoszlemowym jest coraz bardziej realne.
Atmosfera na korcie centralnym Wimbledonu 2026 od początku była elektryzująca – choć tym razem zamiast londyńskiego słońca, na meczu Novaka Djokovicia ze Stefanosem Tsitsipasem zapanowały sztuczne światła i zamknięty dach. Spotkanie rozpoczęło się przed godziną 20:00 lokalnego czasu, a to właśnie szybkość kortu pod zadaszeniem okazała się sprzymierzeńcem Serba.
Djoković, rozstawiony z numerem 7, wszedł na swój wysoki poziom praktycznie od pierwszej piłki. Serwował jak z nut – nie tylko nie pozwolił się przełamać, ale dorzucił aż dwanaście asów. Bekhendy i woleje wykańczał z precyzją, a liczba niewymuszonych błędów ograniczona do siedmiu na trzy sety to wynik, który odzierał Greka z nadziei na odwrócenie losów spotkania.
W pierwszym secie Djoković bardzo szybko złamał serwis Tsitsipasa i utrzymał przewagę, rozstrzygając seta 6:3, co wyraźnie ustawiło psychologiczną przewagę po jego stronie. Druga partia to znów mocna gra Serba na własnym podaniu, parę finezyjnych skrótów i nieco nerwowości u Greka, który nie znalazł sposobu na rozczytanie akcji przeciwnika. Skończyło się wynikiem 6:4 i widać było, że Djoković, mając naprzeciw siebie wielokrotnego pogromcę innych czołowych graczy, nie zamierza spuszczać z tonu.
Kiedy w trzecim secie Tsitsipas nie był już w stanie ani razu zagrozić returnem, Serb wygrywał gemy jeden po drugim, często kończąc wymiany efektownym forhendem albo smeczem. 6:2 w ostatniej partii zamknęło sprawę i potwierdziło, kto czuje się najlepiej w tych warunkach.
Zwycięstwo to nie tylko kolejny krok Serba do 25. wielkoszlemowego tytułu – to aż 78. awans do III rundy turnieju Wielkiego Szlema w karierze Djokovicia, z czego dwudziesty w londyńskich The Championships. Już teraz wiadomo, że jego następnym przeciwnikiem będzie Arthur Rinderknech, rozstawiony z numerem 25.
Novak Djoković - Stefanos Tsitsipas 6:3, 6:4, 6:2