Magdalena Fręch w II rundzie Cincinnati
Dobry początek Magdaleny Fręch w Cincinnati – Polka w pierwszym meczu nie dała rozwinąć skrzydeł Antoni Ruzić, wygrywając 6:2, 7:5. Chorwatka postraszyła tylko w końcówce, ale łodzianka opanowała sytuację w decydujących momentach, wykorzystując trzeciego meczbola. W kolejnej rundzie czeka już na nią rozstawiona z numerem 26. Jelena Ostapenko.
Magdalena Fręch rozpoczęła swoje zmagania w Cincinnati z dużym spokojem, pokazując konsekwentny tenis zwłaszcza w pierwszym secie. Chociaż na otwarcie Antonia Ruzić próbowała trzymać krok, doprowadzając do remisu 2:2, to szybko straciła panowanie nad sytuacją. Polka była solidniejsza w wymianach, popełniała mniej błędów i regularnie trafiała mocnym pierwszym serwisem. Chorwatka oddała swoje podania w piątym i siódmym gemie, a Fręch bez problemu zamknęła seta 6:2, wykorzystując pierwszą okazję.
Jak relacjonuje SportoweFakty, „gdy skończyły się prezenty, regularnie grająca Chorwatka odrobiła jednego breaka i zmniejszyła dystans do gema (3:2)”. Rzeczywiście, na początku drugiej partii wszystko wskazywało na gładki finał, Polka po dwóch przełamaniach prowadziła już 3:0, korzystając z kolejnych błędów przeciwniczki. Gdy Ruzić nabrała pewności siebie, zaczęła grać agresywniej, odrobiła stratę przełamania i zrobiło się nerwowo.
Przy stanie 4:5 Fręch nie wykorzystała dwóch piłek meczowych na serwisie Ruzić, a po chwili sama straciła podanie i dała Chorwatce wyrównać na 5:5. Wtedy łodzianka szybko się otrząsnęła – przełamała raz jeszcze, wracając do odważniejszych forhendów i precyzyjnych wolejów, następnie zmusiła rywalkę do błędu, zamykając spotkanie przy trzecim meczbolu.
Magdalena Fręch – Antonia Ruzić 6:2, 7:5