Klasa Igi Świątek. Nieco ponad godzinę, Rosjanka bez szans, jest półfinał w Toronto
Już od pierwszych piłek meczu Iga Świątek narzuciła własne warunki i nie pozostawiła Dianie Sznaider złudzeń, kto kontroluje sytuację na korcie. Polka wypracowała szybkie przełamanie, a kolejne gemy tylko potwierdziły jej dominację. Świątek grała agresywnie, wykorzystując każdą okazję do ataku, a Rosjanka wielokrotnie była bezradna wobec tempa i precyzji naszej tenisistki.
Iga Świątek w półfinale turnieju WTA 1000 w Toronto, nie dając szans Dianie Sznaider. Polka wygrała 6:2, 6:1, a podczas meczu kontrolowała każdy jego aspekt. Od samego początku narzuciła intensywne tempo, zmuszając rywalkę do defensywy. Pierwsze przełamanie przyszło już po trzech break pointach, po błędzie Rosjanki przy drugim z nich – właśnie wtedy zaczęła rysować się przewaga faworytki.
Chociaż Sznaider próbowała odpowiedzieć, odrabiając stratę przy kolejnym swoim serwisie, to jednak dominacja Świątek nie podlegała dyskusji. Do siódmego gema sytuacja na korcie była dość stabilna – serwujące zawodniczki zwykle utrzymywały swoje podania. Ale wtedy Świątek wywarła presję, wymuszając kolejne błędy z forhendu u rywalki. Po trzech break pointach – przy trzeciej okazji – Polka pewnie zamknęła seta.
W drugim secie już tylko potwierdziła, że jest w znakomitej formie. Skuteczne returny i czujność przy siatce sprawiały, że Rosjanka była często bezradna. Z każdym kolejnym gemem to Świątek dokładała kolejne punkty na swoje konto, kończąc spotkanie błyskawicznie i bardzo pewnie. Wynik 6:1 odzwierciedla pełną przewagę polskiej tenisistki, która nie tylko rozbijała defensywę Sznaider, lecz także imponowała regularnością i chłodną głową w ważnych momentach wymian.
Przed Świątek szansa na pierwszy finał w tym sezonie. Następne wyzwanie czeka już w nocy ze środy na czwartek. Jej przeciwniczką będzie zwyciężczyni pojedynku Jekaterina Aleksandrowa – Elina Switolina.
Iga Świątek – Diana Sznaider 6:2, 6:1