Iga Świątek kontra Elina Switolina – półfinał WTA Toronto. Znamy przeciwniczkę Polki

Iga Świątek poznała rywalkę w półfinale WTA Toronto. Switolina ponownie na drodze Polki

Elina Svitolna Switolina
fot. Like tears in rain, CC BY-SA 4.0 , Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Marlena
11 sierpnia 2026 08:00
2 minuty czytania

Świątek jak burza przeszła przez pojedynek z Dianą Sznaider. Chwilę później poznała swoją półfinałową rywalkę – Elinę Switolinę, która czekała ją wymagająca walka z Jekateriną Aleksandrową. Ukrainka po przegranym secie zdołała wrócić do gry i wyszarpać zwycięstwo, a teraz stanie naprzeciw Polki, z którą w tym sezonie dwukrotnie wygrała.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Mecz rozpoczął się po myśli Rosjanki, która od początku prezentowała agresywną grę z linii końcowej. Aleksandrowa już w piątym gemie zdobyła upragnione przełamanie, a chwilę później skutecznie wybroniła break pointa, wychodząc na prowadzenie 4:2. Switolina miała sporo problemów z odpieraniem mocnych forhendów rywalki, co przełożyło się na stratę seta po tym, jak Aleksandrowa przełamała ją do zera przy serwisie Ukrainki i zamknęła partię 6:3.

Druga odsłona to pokaz determinacji i odporności psychicznej w wykonaniu Switoliny. Już pierwszy gem był kluczowy – przy wsparciu trybun Ukrainka złamała przeciwniczkę, a Rosjanka pogubiła się przy własnym serwisie, podwajając błędy. Napędzana rosnącą pewnością siebie Switolina nie oddała już inicjatywy – przeszła przez drugiego seta jak burza, wygrywając 6:0 i wyrównując rywalizację.

Trzeci set rozpoczął się od kolejnych mocnych uderzeń Switoliny, która dołożyła następne przełamania. Po chwili prowadziła już 4:1. Aleksandrowa próbowała jeszcze wrócić do gry, lecz nie była w stanie zatrzymać rozpędzonej Ukrainki, która zapisała na swoim koncie aż osiem gemów z rzędu. Serwując na mecz, Switolina popełniła jeden podwójny błąd serwisowy, ale natychmiast się poprawiła. Obroniła dwa break pointy, po czym zakończyła spotkanie bez straty punktu przy własnym podaniu, wygrywając decydującego seta 6:3. Cały pojedynek trwał godzinę i trzydzieści trzy minuty.

Teraz Switolina stoi na drodze Świątek w półfinale rozegranym w nocy z 12 na 13 sierpnia. Historia ich pojedynków jest minimalnie korzystna dla Polki (4-3), ale akurat ten sezon należy w bezpośrednich starciach do Ukrainki – wygrywała już w Indian Wells oraz w Rzymie, za każdym razem po trzech zaciętych setach.

Elina Switolina – Jekaterina Aleksandrowa 3:6, 6:0, 6:3

Źródło: sportowefakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie