Kacper Tomasiak – najmłodszy polski medalista ZIO. Srebrny skok w Predazzo – StolicaSportu.pl

Kacper Tomasiak najmłodszym polskim medalistą zimowych Igrzysk Olimpijskich!

Kacper Tomasiak
fot. TVP (screen)
Domyślna grafika
Jędrek
10 lutego 2026 07:00
3 minuty czytania

To nie był zwykły skok, lecz symbol wejścia młodego pokolenia na wielką scenę. 19-letni Kacper Tomasiak, debiutując w igrzyskach olimpijskich w Predazzo, sięgnął po srebrny medal i stał się najmłodszym polskim medalistą zimowych igrzysk w historii. Jego lot przeszedł do historii, a nerwy wytrzymały tylko do końca lądowania – reszta to już czysta radość polskich kibiców.

Kacper Tomasiak przechodzi do legendy polskich skoków narciarskich, zdobywając w Predazzo srebrny medal na normalnej skoczni podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. 19-letni zawodnik z Bielska-Białej stał się tym samym najmłodszym polskim medalistą zimowych igrzysk w całej historii, dokładając do narodowego dorobku już 24. olimpijski krążek.

Tomasiak musiał stawić czoło sporej presji i silnym rywalom. Ostatecznie po złoto sięgnął Niemiec Philipp Raimund, a brąz wywalczyli ex aequo Japończyk Ren Nikaido i Szwajcar Gregor Deschwanden. Polak oddał dwa mocne, dalekie skoki – każdy niezwykle dynamiczny już od momentu odbicia. Faza lotu była stabilna, z delikatnym prowadzeniem nart, jak na doświadczonego skoczka przystało. Sędziowie docenili zarówno styl, jak i telemark na lądowaniu: punkty przyznane przez wszystkich pięciu sędziów nie zostawiały wątpliwości, kto w tej rywalizacji zawalczył do końca.

Tomasiak nie tylko wytrzymał napięcie, ale wyśrubował wynik do poziomu najlepszych w historii polskich skoków olimpijskich – to już 11. medal Biało-Czerwonych w tej dyscyplinie na igrzyskach. Chwilę po lądowaniu młody skoczek jeszcze stał nieruchomo, jakby nie dowierzał, że dorównał sukcesom legend reprezentacji.

Mimo wymagających warunków w Predazzo - niewielkie podmuchy wiatru, nieco niższa temperatura niż podczas serii próbnych - Tomasiak skakał pewnie i rytmicznie. Loty były płynne, wyjście z progu intuicyjnie zgrane, a sylwetka w powietrzu – wypracowana w najdrobniejszych detalach. Srebro zapewnił sobie solidnym drugim skokiem, nie dając rywalom najmniejszych szans na odrobienie strat.

Kiedy patrzy się na osiągnięcia Tomasiaka w kontekście historii, tym wyraźniej widać powiew świeżości. Dla porównania, Kamil Stoch pierwszy złoty medal igrzysk zdobywał jako 26-latek podczas ZIO w Soczi 2014. To nie przypadek, że sukces młodego reprezentanta wpisuje się w medalową passę skoków, nieprzerwanie trwającą od Vancouver 2010 – symbol solidarności i ciągłości pokoleń. Tegoroczny występ jest też szczególny przez zakończenie kariery przez Stocha, trzykrotnego mistrza olimpijskiego, który żegna się ze światową sceną po tym sezonie.

Polski sport miał już wyjątkowo młode medalistki: Kamila Skolimowska zdobywała złoto w rzucie młotem mając 17 lat, Irena Szewińska była osiemnastolatką, gdy zdobywała medale olimpijskie w Tokio. Teraz do tego grona dołącza Kacper Tomasiak, pokazując, że skoki narciarskie mają w Polsce kolejne źródło talentu.

Polscy kibice mogą zacierać ręce, bo w wywiadach po konkursie Tomasiak podkreślił, że »nie zamierza spocząć na laurach – to dopiero początek«. Jego wejście do olimpijskiego panteonu nie jest jedynie przypadkowym epizodem, lecz dokładnie wypracowanym efektem tysięcy prób na treningach.

Źródło: PolskieRadio24.pl

Wybrane dla Ciebie