WSPANIAŁY Kacper Tomasiak! Srebrny medal Polaka na IO!
Zaledwie 19-letni Kacper Tomasiak wywalczył pierwszy medal dla Polski na zimowych igrzyskach olimpijskich, błyszcząc na normalnej skoczni. Jego efektowne i precyzyjne skoki przykuły uwagę ekspertów, zwłaszcza gdy podczas kluczowych prób zbliżył się do rekordowych osiągnięć tej imprezy.
Już kilka dni przed rozpoczęciem olimpijskiej rywalizacji sporo mówiło się o Kacprze Tomasiaku. Szansę na niespodziankę właśnie na normalnej skoczni wróżyło mu energiczne, mocne odbicie – detal, który na tego typu obiektach potrafi czynić cuda. Skoczek nie zawiódł pokładanych w nim oczekiwań.
Tomasiak swoje możliwości sygnalizował już podczas pierwszych, czwartkowych treningów, po których było jasne, że forma idzie w górę z każdą próbą. W niedzielnych rundach zdołał nawet wskoczyć na drugą lokatę, imponując płynną fazą lotu i nienagannym lądowaniem. Takie wejście do turnieju rozbudziło apetyty w polskiej ekipie.
Przed startem konkursu głównego, w serii próbnej, Tomasiak wystrzelił pierwsze ostrzeżenie do konkurentów, szybując na 102 metry. Skok został oceniony przez sędziów wysoko za równowagę w locie i pewny telemark przy lądowaniu. Uzyskana nota dała mu piątą pozycję przed najważniejszą częścią zawodów, ale już wtedy widać było, że Polak ma w nogach jeszcze rezerwy.
Prawdziwe emocje zaczęły się wraz z pierwszą serią konkursu zasadniczego. Tomasiak odpalił znakomity skok na 103 metry: odbicie od progu wyprowadzone z chirurgiczną precyzją, w locie pełna kontrola nad sylwetką – jeden z tych prób, które budują presję na rywalach. Lądowanie z zachowaniem podręcznikowego telemarku, a sędziowie nie żałowali wysokich not za styl. Po tej próbie młody Polak zajmował czwarte miejsce ex aequo z Gregorem Deschwandenem, który wzbił się jeszcze dalej – aż 106 metrów, ale zabrakło mu drobnych punktów za styl.
Do trzeciego miejsca, okupowanego przez Norwega Sundala, Tomasiakowi zabrakło zaledwie 0,1 punktu. Na czele stawki utrzymywał się Philipp Raimund (102 m), tuż przed zaskoczeniem konkursu – Francuzem, Valentinem Foubertem, którego 102,5-metrowy próg dał mu drugą lokatę po pierwszym skoku.
W drugiej serii Tomasiak skoczył jeszcze lepiej, bo aż na 107. metr. Do ostatniego skoczka był liderem, lepszy okazał się dopiero Niemiec Philipp Raimund.
KLASYFIKACJA KOŃCOWA (HS 107 PREDAZZO)
1. Philipp Raimund (102 i 106,5 m) 274.1
2. Kacper Tomasiak (103 i 107 m) 270.7
3. Gregor Deschwanden (106 i 107 m) 266.0
3. Ren Nikaido (101 i 106,5 m) 266.0
5. Valentin Foubert (102,5 i 102,5 m) 263.3
6. Domen Prevc (100 i 105 m) 261.8
7. Stephan Embacher (100,5 i 105,5 m) 261.2
8. Ryoyu Kobayashi (100,5 i 104 m) 260.6
9. Johann Andre Forfang (103,5 i 103 m) 259.8
10. Kristoffer Eriksen Sundal (103,5 i 105 m) 259.6
------------
35. Paweł Wąsek (97,5 m) 119.8
38. Kamil Stoch (100 m) 119.2