Polska demoluje Słowenię i melduje się w wielkim finale Ligi Narodów – StolicaSportu.pl

Polska demoluje Słowenię i jest w finale Ligi Narodów

Siatkówka
fot. mojnews.com (Wikimedia)
Domyślna grafika
Nika
1 sierpnia 2026 11:00
3 minuty czytania

Kapitalny popis biało-czerwonych sprawił, że Polacy znów znaleźli się w finale prestiżowej Ligi Narodów. Od początku spotkania to ekipa Nikoli Grbicia rozdawała karty na boisku i niemal każda akcja pokazywała ich przewagę. Przemyślana gra w ataku Szymona Jakubiszaka i efektowne wejścia Tomasza Fornala narzuciły rywalom tempo, z którym nie potrafili sobie poradzić. Gdy Wilfredo Leon „odpalił” zagrywkę, Słoweńcy musieli uznać wyższość obrońców tytułu.

Polscy siatkarze znów stanęli na wysokości zadania i w efektownym stylu zameldowali się w finale Ligi Narodów. Tym razem pokonali Słowenię aż 3:0, nie dając przeciwnikom ani odrobiny nadziei. Od pierwszych piłek nasi siatkarze narzucili własne warunki. Szymon Jakubiszak rozpoczął mecz mocnym atakiem, Tomasz Fornal dołożył punkty na skrzydle, a Bartłomiej Bołądź i Wilfredo Leon również regularnie punktowali.

Już w połowie pierwszego seta przewaga biało-czerwonych była wyraźna. Blok Mateusza Lemańskiego pozwolił odjechać na kilka „oczek”, choć Słoweńcy na chwilę złapali wiatr w żagle i odrobili straty. W decydującym momencie meczu Nikola Grbić zdecydował się na przerwę po nieudanej akcji Fornala, by szybko ustawić zespół. Po chwili Bołądź zmiażdżył blok rywali, a Wilfredo Leon popisał się fantastycznym blokiem na Mujanoviciu.

Przy stanie 18:15 Leon dorzucił asa serwisowego, czym pozamiatał końcówkę seta. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:16 dla Polski.

Drugi set zaczął się od znakomitej serii trzypunktowej, a na boisku wrzało — defensywa Polaków broniła nawet najtrudniejsze piłki. Znakomita forma Fornala wyraźnie frustrowała słoweńskich zawodników. Nasz przyjmujący był skuteczny zarówno w ataku, jak i na zagrywce, co tylko napędzało zespół.

Wilfredo Leon w tej odsłonie dorzucił kolejne punkty serwisem. Słoweńcy nie mieli argumentów wobec konsekwentnej i efektownej postawy podopiecznych Grbicia. Set padł łupem Polaków 25:19.

Trzeci set? Nic się nie zmieniło — koncert polskiej drużyny trwał w najlepsze. Leon na początku partii dwukrotnie zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, błyskawicznie ustawiając wynik. Po chwili przewaga biało-czerwonych wzrosła do pięciu punktów. Lemański swoim serwisem dokładał kolejne problemy rywalom. Słoweńcy praktycznie nie istnieli w żadnym elemencie gry.

W drugim półfinale o miejsce w decydującym meczu walczyć będą Japonia oraz USA, ale tego wieczoru to Polacy byli niewątpliwie bohaterami parkietu.

Polska – Słowenia 3:0 (25:16, 25:19, 25:17)

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie