Wrexham z niespodzianką w Pucharze Anglii! Okonkwo bohaterem karnych
Wyjazdowa porażka Nottingham Forest z Wrexham stała się jedną z największych niespodzianek tegorocznej edycji Pucharu Anglii. Zespół Phila Parkinsona po emocjonującym meczu i dramacie w serii rzutów karnych wyeliminował faworyzowanych gości, choć Callum Hudson-Odoi niemal odwrócił losy rywalizacji. Decydujące interwencje Arthura Okonkwo przypieczętowały sukces drugoligowca.
Pojedynek Wrexham – Nottingham Forest już w regulaminowym czasie przyniósł kibicom sporo emocji. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę, a po trafieniach Liberato Cacace'a i Olivera Rathbone'a niespodziewanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Nottingham złapało kontakt po golu Igora Jesusa, ale w 74. minucie do siatki trafił jeszcze Dominic Hyam i na tablicy wyników zrobiło się 3:1 dla gospodarzy.
Kiedy wydawało się, że Wrexham spokojnie dowiezie zwycięstwo do końca, do głosu doszedł Callum Hudson-Odoi. Były gracz Chelsea zapisał przy swoim nazwisku dwa trafienia – najpierw zdobył bramkę kontaktową, a tuż przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównał, popisując się efektownym uderzeniem z dystansu.
Po dogrywce wciąż utrzymywał się remis, więc do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. Tam szczęście i umiejętności opowiedziały się po stronie drużyny Phila Parkinsona. Bohaterem serii okazał się bramkarz Arthur Okonkwo, który najpierw zatrzymał strzał Igora Jesusa, a chwilę później także Omariego Hutchinsona. W efekcie to ekipa z Championship zameldowała się w kolejnej rundzie Pucharu Anglii, pokonując gości 4:3 w serii jedenastek.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
𝐒𝐂𝐄𝐍𝐘 𝐖 𝐏𝐔𝐂𝐇𝐀𝐑𝐙𝐄 𝐀𝐍𝐆𝐋𝐈𝐈 ❗️
— TVP SPORT (@sport_tvppl) January 9, 2026
Wrexham wyeliminował z rozgrywek przed własną publicznością półfinalistę poprzedniej edycji, Nottingham Forest.
Magia! Właśnie za to kochamy te rozgrywki 😍 #cupoftea pic.twitter.com/aH4KXImYCr