Borussia Dortmund ratuje remis w dramatycznej końcówce z Eintrachtem Frankfurt – StolicaSportu.pl

Szalony mecz w Budeslidze. Dortmund ratuje remis we Frankfurcie

Carney Chukwuemeka
fot. www.bvb.de
Domyślna grafika
Maciek
9 stycznia 2026 23:01
3 minuty czytania

Bundesliga przywitała kibiców po przerwie spektaklem na boisku Eintrachtu Frankfurt. Dortmundczycy uratowali remis 3:3 w ostatnich sekundach spotkania, po tym jak wydawało się, że gospodarze pozbawią gości marzeń o punktach. Fani obu drużyn przecierali oczy ze zdumienia po tym, jak dwie bramki padły już w doliczonym czasie gry.

Już pierwszy mecz Bundesligi w nowym roku postawił poprzeczkę niesamowicie wysoko. Eintracht Frankfurt i Borussia Dortmund zagwarantowały kibicom prawdziwy piłkarski rollercoaster – remis 3:3 padł dopiero po widowiskowym zwrocie akcji w ostatnich sekundach.

Początek spotkania nie wskazywał na tę dawkę emocji, bo drużyny badały się spokojnie przez pierwsze kilka minut. Jednak w 10. minucie niemal z niczego padł gol. Julian Ryerson posłał precyzyjne dośrodkowanie, a Maximilian Beier przyjął piłkę tuż przed bramką i dobił ją do siatki, notując piąte trafienie w obecnych rozgrywkach.

Frankfurt odpowiedział bez zwłoki. Najpierw szansę mieli Can Uzun i Ansgar Knauff, których strzały dobrze wybronił Gregor Kobel. Wszystko odmieniło się po faulu Serhou Guirassy'ego na Robinie Kochu – Can Uzun pewnie wykonał jedenastkę, notując już szóstego gola w tym sezonie. Po tej akcji gospodarze nabrali rozpędu, a sędzia coraz częściej musiał sięgać po żółte kartki, bo zaostrzyła się walka w środku pola.

Po przerwie to znowu Eintracht rzucił się do ataku i miał swoje szanse, ale kapitalnie zagrał w obronie Arthur Theate, blokując kluczowe strzały. Kiedy gra nieco zwolniła, nadeszła kolejna wymiana ciosów. W 68. minucie skutecznie zamieszał Felix Nmecha – jego uderzenie z dystansu odbiło się od rywala i wpadło do bramki tuż przy słupku. Borussia poczuła już wiatr w żaglach, lecz Eintracht szybko wyrównał. Świetnie odnalazł się Younes Ebnoutalib, który świeżo po transferze z Elversberga momentalnie wpisał się na listę strzelców.

Im bliżej końca, tym mocniej narastało napięcie – każda z drużyn szukała zwycięskiego trafienia. W doliczonym czasie gry były piłkarz Borussii, Mahmoud Dahoud, potężnie huknął z pola karnego, zapewniając Eintrachtowi prowadzenie 3:2. To jednak nie był ostatni rozdział tej historii... Około sześćdziesiąt sekund później fatalna pomyłka w obronie gospodarzy i Carney Chukwuemeka z zimną krwią wykorzystał szansę, ustalając wynik na 3:3.

Zaskakujący obrót spraw pod koniec spotkania sprawił, że Eintracht nie zdołał wskoczyć do strefy europejskich pucharów, a Borussia dalej utrzymuje się na drugim miejscu w tabeli. Mecz ten już teraz można śmiało zapisać do najciekawszych widowisk tego sezonu Bundesligi.

EINTRACHT FRANKFURT - BORUSSIA DORTMUND 3:3 (1:1)
0:1 Beier 10
1:1 Uzun 22-karny
1:2 Nmecha 68
2:2 Ebnoutalib 71
3:2 Dahoud 90+2
3:3 Chukwumeka 90+6

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: StolicaSportu.pl

Wybrane dla Ciebie