Wrexham. Hollywoodzkie gwiazdy z awansem w FA Cup
Kiedy Ryan Reynolds i Rob McElhenney przejmowali klub Wrexham AFC, niewielu wierzyło w powodzenie ich piłkarskiej misji. Ten walijski zespół po kilku latach zarządzania przez hollywoodzką dwójkę dotarł aż na zaplecze Premier League i wciąż nie zamierza się zatrzymać. W piątek wieczorem wyeliminował z FA Cup Nottingham Forrest po rzutach karnych (3:3, karne 4:3).
Wrexham AFC jeszcze kilka lat temu kojarzono głównie z walijską prowincją i długami. Wszystko zmieniło się, gdy w 2021 roku klub przejęli Ryan Reynolds i Rob McElhenney. Ich pomysł na prowadzenie drużyny rodził się podczas pandemii, kiedy McElhenney – zachęcony przez znajomego, Humphreya Kera – obejrzał serial „Sunderland Til I Die”. To właśnie Ker wyszukał trzy kluby poszukujące nowych inwestorów, ostatecznie wskazując na Wrexham – jednego z najstarszych klubów świata.
Po akceptacji przez lokalnych kibiców plan działania duetu hollywoodzkich aktorów rozpoczął nowy rozdział w historii klubu. Inwestycje w spłatę zadłużenia, stadion i profesjonalizację działaczy bardzo szybko się opłaciły. Wrexham wypłynął na szerokie wody nie tylko dzięki wynikom sportowym, ale i telewizyjnemu show. Serial dokumentalny „Welcome to Wrexham” pokazał codzienność piłkarzy, trenera, a przede wszystkim zwykłych mieszkańców: takich jak stuletni Arthur Massey, zaangażowana bibliotekarka Annette Gardner czy malarz Shaun Winter. Tak klub stał się globalną marką, wzbudzając zainteresowanie celebrytów z całego świata.
Dzięki nowym właścicielom w 2020 roku wyceniano klub na znacznie mniej niż 2 mln funtów, ale po zaledwie kilku sezonach wartość wzrosła aż do 350 mln. Równolegle z boomem na gadżety i rozpoznawalność, Wrexham rozpoczął marsz w górę – w pięć lat przeszedł z National League przez League Two aż do League One, a ostatni awans daje drużynie miejsce w Championship na sezon 2024/25. Jednym z bohaterów tego wyczynu został napastnik Paul Mullin, który w decydujących momentach nie zawodził właścicieli i kibiców.
Za sukcesem stoi także trener Phil Parkinson, sprowadzony do klubu na wyraźne życzenie McElhenneya. Wybory transferowe Wrexham pod jego wodzą okazały się strzałem w dziesiątkę, do zespołu dołączyli piłkarze gotowi na grę na wyższych poziomach. Tylko latem klub wydał aż 33 mln funtów na nowych graczy, przyciągając takie nazwiska jak Lewis O’Brien, Josh Windass czy Nathan Broadhead.
Historia napisana przez duet z Hollywood przekłada się na atmosferę nie tylko w drużynie – lokalne restauracje, puby i ośrodki turystyczne zyskały nowe życie. Status miasteczka zmienił się oficjalnie na „city”, a Racecourse Ground wypełnia się po brzegi. Jak tłumaczy właściciel baru Wayne Jones, „Nie wiem, co by było z naszym klubem, gdyby nie Rob i Ryan” [tłum. – red.]. Właściciele i mieszkańcy miasta rzeczywiście stworzyli unikalną społeczność wokół piłki.