Transferowa zagadka Milanu: Fullkrug już w klubie, Nkunku coraz bliżej odejścia
Objawienie rynku transferowego – Niclas Fullkrug – właśnie pojawił się w Mediolanie, ale to rodzi ogromny dylemat w ofensywie Milanu. Napastników jest za dużo, a wokół Christophera Nkunku narasta atmosfera niepewności.
Nowy napastnik zameldował się w Mediolanie i od razu wywrócił dotychczasowy porządek. Niclas Fullkrug, który dołączy do zespołu Rossonerich, sprawił, że lista kandydatów do gry w ataku Milanu wygląda na mocno przepełnioną. Wydaje się, że dla kogoś nie starczy już miejsca.
Zanim Fullkrug oficjalnie dołączy do drużyny, kadrę opuści Divock Origi. Belg zakończy współpracę z klubem drogą rozwiązania kontraktu.
Przyszłość Nkunku pod znakiem zapytania
Wokół obsady „dziewiątki” krążyło ostatnio nazwisko Santiaga Gimeneza, ale przez jego kontuzję temat ucichł. Meksykanin wróci dopiero w lutym, więc ewentualny transfer został odłożony na później. Cała uwaga skupiła się na Christopherze Nkunku, który – według „La Gazzetta dello Sport” – może pożegnać się z klubem po zaledwie pół roku. Przypadek ten przypomina ubiegły sezon i szybką wyprowadzkę Alvaro Moraty.
Gazeta podaje, że Francuz „jest już zaangażowany w rozmowy dotyczące odejścia”. Początek jego przygody na San Siro nie zachwycił, a atmosfera wokół transferu od początku była chłodna. Warto zaznaczyć, że sprowadzenia Nkunku nie domagali się trener Massimiliano Allegri ani dyrektor sportowy Igli Tare. Kulisy transferu były dziełem dyrektora wykonawczego Giorgio Furlaniego, który zdecydował się na ten ruch bez nacisków z pionu sportowego.
Roszada w napadzie Milanu nabrała tempa — w klubie trwa gorączkowa analiza, czy Francuz dostanie jeszcze szansę, czy jednak zostanie sprzedany lada chwila. Właściwie trudno się dziwić: kadra wydaje się zbyt duża, a oczekiwania wobec Nkunku były i są ogromne, niemal niemożliwe do udźwignięcia w obecnej sytuacji. Decyzje mają zapaść dosłownie na dniach.