Skarbówka zawiadomiła prokuraturę ws. PZPN i faktur na 40 mln zł

PZPN ma problem. Jest zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o faktury na ponad 40 mln zł

SUPERPUCHAR POLSKI  RAKOW CZESTOCHOA - LEGIA WARSZAWA CEZARY KULESZA
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy we Wrocławiu uznał, że faktury wystawione przez Publicon Sport nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji. Sprawa trafiła do tego samego postępowania, w ramach którego CBA weszło do siedziby związku.

Naczelnik Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie PZPN. Dokument, datowany na 9 października, dotyczy podejrzenia podania nieprawdy w deklaracjach VAT-7 składanych przez związek. Według urzędników PZPN posłużył się w nich fakturami wystawionymi przez Publicon Sport, które nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji gospodarczych.

Kwoty robią wrażenie. Łączna wartość faktur objętych zawiadomieniem to 40 690 239 zł, a narażony na uszczuplenie podatek VAT wynosi ok. 7 mln zł. PZPN miał odliczać VAT z faktur za usługi, które zdaniem skarbówki nie zostały wykonane w opisanej formie. Urząd wskazuje art. 56 par. 1 Kodeksu karnego skarbowego, czyli przepis o oszustwie podatkowym. Grozi za nie grzywna, kara pozbawienia wolności albo obie łącznie.

W zawiadomieniu wprost wymieniono m.in. prezesa spółki Publicon Sport. Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak zastrzegł jednak, że krąg osób ewentualnie odpowiedzialnych za opisane czyny pozostaje nieustalony. O tym, kto z PZPN i kto z Publiconu może ponosić odpowiedzialność, zdecyduje dopiero śledztwo.

Zawiadomienie trafiło do szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej zajmującego się przestępczością zorganizowaną i korupcją. To ten sam wydział, który zlecił CBA wejście do siedziby PZPN przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam 14 października dokumentację współpracy z Publiconem, a według doniesień medialnych również telefony władz związku. Wrocławscy urzędnicy podpisali zawiadomienie zaledwie pięć dni przed tą akcją. Wątek podatkowy i wątek niegospodarności prowadzi teraz jeden prokurator.

Publicon Sport rozpoczął współpracę z PZPN w sierpniu 2022 r., rok po objęciu prezesury przez Cezarego Kuleszę. Umowę pośrednictwa podpisali 9 lutego 2023 r. sekretarz generalny Łukasz Wachowski i ówczesny wiceprezes ds. finansowych Henryk Kula. Firma miała otrzymywać 150 tys. zł ryczałtu miesięcznie, 13 proc. prowizji od sponsorów i 25 proc. od praw licencyjnych, z gwarantowanym minimum powyżej 4,4 mln zł rocznie.

Kontrowersje wokół umowy narastały od listopada 2025 r., gdy TVN24 ujawnił jej zapisy. Sześciu sponsorów PZPN, w tym Maspex, Fakro i Kompania Piwowarska, twierdziło, że Publicon nie pośredniczył w ich kontraktach. Prowizję naliczono nawet od umowy z InPostem podpisanej w maju 2022 r., zanim spółka zaczęła pracować dla związku. Audyt zlecony przez Komisję Rewizyjną PZPN wykazał „błędne naliczanie prowizji” i „brak prawidłowego nadzoru nad realizacją umów”. W styczniu 2026 r. PZPN poinformował Publicon, że umowy wygasającej 31 lipca 2027 r. nie przedłuży.

Od sierpnia 2026 r. toczy się osobne śledztwo w sprawie niegospodarności i wyrządzenia PZPN szkody szacowanej na co najmniej 4 mln zł. Prokuratura bada, czy osoby odpowiedzialne za majątek związku zawarły gospodarczo nieuzasadnioną umowę i wypłacały prowizje bez weryfikacji wykonania usług. Nikomu dotychczas nie postawiono zarzutów.

Źródło: wp.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie