Sergio Ramos odrzuca ofertę Paris FC. Hiszpan szuka większego wyzwania w Europie
Nieco zapomniany, wciąż groźny – Sergio Ramos znów na celowniku klubów z Ligue 1. Jak przekazał Santi Aouna, 39-letni były kapitan Realu Madryt otrzymał ostatnio nietypową propozycję kontraktu od Paris FC. Beniaminek francuskiej ekstraklasy chciał nie tylko wzmocnić defensywę, ale też podnieść prestiż drużyny. Ramos, choć docenił zainteresowanie, jasno postawił na powrót do Europy do klubu o większym ciężarze gatunkowym.
Sergio Ramos, po zakończonej przygodzie z CF Monterrey, pozostaje wolnym zawodnikiem i analizuje oferty z europejskich klubów. 39-letni środkowy obrońca nie zamierza jeszcze odwieszać butów na kołek, licząc na jeszcze jeden znaczący rozdział swojej bogatej kariery.
Media, rozpalone wokół jego przyszłości, coraz częściej wymieniają powrót do Ligue 1. Ramos, który w latach 2021–2023 reprezentował barwy Paris Saint-Germain, miał propozycję powrotu nad Sekwanę – lecz tym razem nie od potentata, a od drużyny z zupełnie innej półki.
Jak donosi Santi Aouna, w kontakcie z obozem Ramosa był Paris FC – beniaminek Ligue 1 i derbowy rywal PSG. Klub, szykując się do mocnego uderzenia na rynku transferowym, poszukiwał lidera zarówno w szatni, jak i na boisku. Ramos, będący czterokrotnym zdobywcą Pucharu Europy z Realem Madryt oraz mistrzem świata z 2010 roku, idealnie wpasowywał się w ambitne plany władz Paris FC.
Faktycznie, na Stade Jean Bouin liczono nie tylko na sportowy, ale również marketingowy efekt transferu, bo hiszpański defensor od lat znany jest jako prawdziwa marka w świecie futbolu. Jednak na ten moment temat tego nietypowego mariażu należy uznać za zamknięty – Ramos, reprezentowany przez swojego brata-agenta, przekazał, że nie jest przekonany do projektu Paris FC i woli skupić się na ofertach z poważniejszych piłkarsko kierunków.
Nie jest również wykluczone, że Hiszpan jeszcze tej zimy pojawi się w innym klubie z Ligue 1, choć na przykład OGC Nice zdecydowanie zdementowało spekulacje o zainteresowaniu transferem. Wygląda więc na to, że czterokrotny triumfator Ligi Mistrzów jeszcze przez chwilę potrzyma kibiców w niepewności co do swojej przyszłości. Ramos udowodnił w Paryżu, że potrafi odzyskiwać formę, nawet jeśli momentami wydawało się, że już się wypalił.