Roma ma konkurencję. Bayer i Borussia włączają się do walki o Robinio Vaza
AS Roma stawia na szybkie ruchy po sukcesie Gian Piero Gasperiniego, lecz na ich celownika trafił młody napastnik Olympique Marsylia, Robinio Vaz. Plotki transferowe zyskują nowy wymiar, bo właśnie do wyścigu przystąpili również Bayer Leverkusen i Borussia Dortmund. Mimo że włodarze Romy mają ułatwione kontakty z Marsylią, rywale z ligi niemieckiej mogą popsuć im szyki. Do gry o utalentowanego snajpera włącza się też Manchester United, a spekulacje co do kwoty transferu tylko podkręcają atmosferę.
Szybko pojawiły się nowe informacje na temat potencjalnego transferu Robinio Vaza z Olympique Marsylia. Młody napastnik z 2007 roku na koncie nie ma jeszcze wielkich sukcesów w dorosłej piłce, ale to nie przeszkadza, by już teraz przykuwać uwagę największych europejskich klubów.
To własnie AS Roma liczy na to, że uda jej się sprowadzić Vaza, realizując tym samym życzenie Gian Piero Gasperiniego. Słysząc jednak, że „ruch jest raczej mało prawdopodobny”, jak zaznaczył przed meczem z Sassuolo dyrektor Frederic Massara, kibice w Rzymie mogli poczuć się rozczarowani. Chociaż konkurencja nie śpi, to kontakty dyplomatyczne z Marsylią wciąż są utrzymywane – nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w Marsylii pracują byli Giallorossi: Benatia i Balzaretti, co może zdecydowanie ułatwić rozmowy.
Il Messaggero ujawnia, że sprawa transferu nabiera rumieńców przez sytuację kontraktową zawodnika. Vaz odrzucił przedłużenie umowy z Olympique Marsylia, więc coraz głośniej mówi się o możliwym rozstaniu już latem. Marsylia pierwotnie wyceniła go na około 30 mln euro, lecz rzeczywista kwota transferu może zamknąć się w przedziale 20–22 mln. Klub z południa Francji musi się liczyć z dodatkowym obowiązkiem przekazania 15% od kolejnej sprzedaży na rzecz Sochaux.
Jakby zamieszania było mało, na radarze pojawiły się kolejne potęgi. Zaciekawienie transferem wykazali Bayer Leverkusen i Borussia Dortmund, do tego dorzucić można Manchester United, a także zapytania płynące z PSG, AC Milan oraz Napoli. Jeden „nierynkowy” ruch ze strony klubu angielskiej Premier League może kompletnie przeforsować plany Romy i wywrócić cały rynek do góry nogami.