Sterling za drogi dla Newcastle. Chelsea zostaje z problemem
Decyzja Newcastle United zaskoczyła wielu kibiców. Klub wycofał się z rozmów o transferze Raheema Sterlinga głównie przez wygórowane żądania płacowe skrzydłowego Chelsea. Już poprzedni trener The Blues odsunął Anglika od składu, a obecny nie zmienia tej sytuacji. Wszystko wskazuje na to, że Sterling będzie musiał szukać nowego miejsca, jeśli chce wrócić do regularnej gry.
Od dłuższego czasu Raheem Sterling był utożsamiany z potencjalnym transferem do Newcastle United, ale sytuacja szybko się zmieniła. Według informacji brytyjskiego "Football Insider", klub z St James' Park zdecydowanie odpuścił pozyskanie angielskiego skrzydłowego po bliższym przyjrzeniu się jego finansowym wymaganiom.
Sterling sporo przeżył w ostatnich miesiącach – w barwach Chelsea nie gra już od dłuższego czasu, a były trener tej drużyny, Enzo Maresca, skreślił go kompletnie. Nie pomógł również nowy szkoleniowiec, Liam Rosenior, który nie skierował zawodnika nawet do szerokiej kadry meczowej. W efekcie 31-latek poczuł, że jedynie zmiana otoczenia może otworzyć mu furtkę do powrotu na boisko.
Idealną okazją wydawało się przejście do Srok – zarówno wypożyczenie, jak i transfer definitywny były rozważane w kontekście Sterlinga. Jednak finalnie władze Newcastle wycofały się z pomysłu. Jak donosi "Football Insider", "Sroki" nie są gotowe na przejęcie wynagrodzenia, które Sterling pobiera na Stamford Bridge – a te należy do najwyższych w ekipie Niebieskich.
W sezonie 2024/2025 Sterling przebywał już na wypożyczeniu w Arsenalu, lecz to Chelsea pozostaje jego klubem od lipca 2022 roku. Wówczas przeszedł tam z Manchesteru City za około 55 milionów euro. Na Stamford Bridge rozegrał jak dotąd 81 meczów, strzelił 19 goli i dorzucił 15 asyst. Najlepszy czas przeżywał jednak pod wodzą Pepa Guardioli w Manchesterze City – cztery triumfy w Premier League mówią same za siebie.
Władze Newcastle nie zamierzają spełniać wygórowanych wymagań piłkarza dotyczących pensji, która na Stamford Bridge jest wyjątkowo wysoka.
W tej sytuacji Sterling stoi przed widmem kolejnych tygodni bez regularnej gry – chyba że zdecyduje się na kompromis finansowy lub znajdzie klub gotowy na poniesienie takich kosztów. Sytuacja pokazuje, jak wymagania kontraktowe potrafią skutecznie zablokować nawet dobrze zapowiadające się transfery.