Roma gotowa wyłożyć nawet 30 mln euro na skrzydłowego
Gian Piero Gasperini nie owija w bawełnę – jeśli Roma ma się wzmocnić, to tylko realnym jakościowo transferem na skrzydło. Klub jest gotów zapłacić nawet 30 mln euro, choć negocjacje idą jak po grudzie.
Jeszcze kilka dni i okienko transferowe zostanie zamknięte, a w Trigorii panuje pełna mobilizacja. Według informacji „Il Messaggero” tuż po spotkaniu Gian Piero Gasperiniego z dyrektorem sportowym Massarą oraz Ryanem Friedkinem, szkoleniowiec wyłożył karty na stół: Roma idzie va banque po skrzydłowego, nie oglądając się na inne pozycje.
Gasperini jasno postawił sprawę – wzmacnianie kadry na siłę, bez realnego podniesienia jakości, nie ma najmniejszego sensu. Ciągle odbijają się tutaj echem zimowe transfery na początku 2025 roku – Golliniego, Renscha, Gourna-Douatha, Salah-Eddine'a czy Nellsona – z których w klubie zostało zaledwie dwóch pierwszych.
Teraz czas na konkrety i Gasperini nie zamierza poprzestać na półśrodkach. Władze klubu, na czele z Friedkinami, są gotowe wyłożyć od 25 do 30 milionów euro właśnie na skrzydłowego. Tyle wynosi realny budżet, jeśli nie pojawi się kandydat mogący wskoczyć na wyższy poziom – żadnych transferowych półśrodków.
Lista kandydatów? Krótka, lecz wymagająca. Priorytety to Tel, Sauer oraz Summerville. Problem w tym, że dwóch pierwszych rywale nie zamierzają sprzedać, a angielski klub wycenił Summerville'a na 40 milionów euro. Każdy dzień bliżej zamknięcia okienka sprawia, że wymagania rosną – zwykła transferowa codzienność.
Jak donosi „Corriere della Sera”, Roma zawiesiła rozmowy z Wolfe'em i Fortinim, a temat powrotu Tsimikasa do Liverpoolu został całkowicie zablokowany. W tym momencie sztab Romy skupia całą energię wyłącznie na opcjach do ataku. Massara ma przed sobą mniej niż tydzień, by spełnić oczekiwania wymagającego trenera.
Próby zostaną ponowione w rozmowach o Sauerze, którego wartość rynkowa oscyluje przy 35 milionach euro. Gdyby i tym razem nie udało się sprowadzić zawodnika z najwyższej półki, Massara przygotował już plan awaryjny z nazwiskiem Carrasco na czele.