Rodrygo stracił status nietykalności. Real zrezygnuje z piłkarza?
Nagła decyzja działaczy Realu Madryt wprawia w osłupienie fanów – Rodrygo, dotąd traktowany jako kluczowy element zespołu najpewniej opuści klub. Dłuższa seria meczów bez gola w historii ataku „Królewskich” sprawiła, że na 24-letniego Brazylijczyka czeka otwarta furtka transferowa, a madrycki klub znacząco obniżył swoje wymagania finansowe. W kolejce już ustawiają się drużyny z Premier League i Galatasaray.
W Madrycie rozbrzmiewa sygnał, który jeszcze niedawno wydawał się nie do pomyślenia – Rodrygo, do tej pory niemal nietykalny zawodnik Realu, znalazł się na liście transferowej. Jak donosi Mario Cortegana z "The Athletic", szefostwo „Królewskich” podjęło decyzję o zmianie kursu wobec 24-letniego napastnika. Dotychczas zaufanie ze strony klubu było nieograniczone, lecz fala rozczarowań płynąca z kolejnych występów piłkarza przelała czarę goryczy.
Brazylijczyk zmaga się z potężnym kryzysem. 30 kolejnych spotkań bez bramki – to najdłuższa taka passa atakującego w historii Realu i wynik, którym dorównał smutnemu rekordowi Mariano Diaza. Władze klubu nie dostrzegają już przełomu w jego grze. Mimo że kibice liczyli na odrodzenie talentu po przybyciu trenera Xabiego Alonso, a sam Rodrygo był testowany zarówno na skrzydle, jak i w środku ataku, efektów brakowało. Klub uznał więc, że czas poszukać dla skrzydłowego nowego miejsca.
Cenowa rewolucja w Madrycie – kwota, jakiej oczekiwano jeszcze niedawno za Rodrygo (między 80 a 100 milionów euro), stopniała do zaledwie 50 milionów. To jasny sygnał, że zaufanie wyparowało i madrycki zespół czeka na jakiekolwiek konkretne propozycje już tej zimy. W grze według hiszpańskich i angielskich dziennikarzy są przede wszystkim kluby Premier League, a także Galatasaray.
Wygląda na to, że „Królewscy” definitywnie stracili cierpliwość, a sam piłkarz również jest gotowy na nowe otwarcie. Jak podkreślają hiszpańskie media, „oferty za Rodrygo będą rozpatrywane, status nietykalności został mu odebrany” – to otwiera zupełnie nowy rozdział w karierze Brazylijczyka i zapowiada jeden z najgłośniejszych transferów nadchodzącej zimy.