Estevao Willian błyszczy w Chelsea. Barcelona i Real już żałują utraty brazylijskiego talentu
Jeszcze niedawno na radarach zarówno Barcelony, jak i Realu Madryt, dziś budzi ogromne emocje na angielskich boiskach. 18-letni Estevao Willian wdarł się przebojem do Premier League, czym szokuje piłkarską Europę. Jego popisy przeciwko Barcelonie jasno wskazują, że Chelsea trafiła w dziesiątkę. Hiszpańskie potęgi mają dziś tylko jedno pytanie: jak do tego doszło, że ten młody Brazylijczyk nie gra w ich barwach?
Piłkarska Europa od kilku tygodni z niepokojem zerka w kierunku Londynu, gdzie młodziutki Estevao Willian dosłownie rozgrzewa trybuny Stamford Bridge. Wystarczył jeden mecz przeciwko FC Barcelonie, by kibice i dziennikarze zaczęli szeroko komentować transfer Brazylijczyka do Chelsea. Choć wydalenie z boiska Ronald Araújo rzeczywiście odwróciło losy spotkania, to popisy skrzydłowego Chelsea robią wrażenie niezależnie od okoliczności. Ledwie 18 lat, a już takie wejście – Willian nie boi się brać gry na siebie i pokazuje zdecydowanie większą dojrzałość niż wielu starszych kolegów z ligi.
Londyński klub nie zamierzał ryzykować i w 2024 roku wyłożył ponad 40 mln euro, by jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności związać się z byłym piłkarzem Palmeiras. Dziś to właśnie ta odważna decyzja doprowadza władze Barcelony i Realu Madryt do zgrzytania zębami. "Barca miała już na swojej prawej flance rozbłysk Lamine'a Yamala i nie zdecydowała się na następny duży wydatek. Patrzy teraz z żalem na brazylijskiego diamenta na Wyspach" – podaje hiszpańska prasa.
Real Madryt również nie może być spokojny. Według doniesień "Marca", dyrekcja Królewskich długo widziała w Estevao naturalnego następcę Endricka czy Viniciusa Juniora. Jednak rywalizacja na prawym skrzydle była już na tyle zaostrzona, że pomysł upadł zanim nabrał realnych kształtów.
Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana – Chelsea wygrywa tym razem. Pod wodzą Enzo Maresci młody Brazylijczyk notuje coraz lepsze liczby: pięć bramek i asysta po 17 meczach sezonu to dorobek, którego nikt nie mógł się po nim spodziewać tak wcześnie. Kibice na Stamford Bridge szaleją, a w Hiszpanii nie brakuje teraz głosów refleksji i wyliczeń, czy rzeczywiście było warto odpuścić taki talent.
https://twitter.com/FilSport