Real Madryt poluje na Michaela Olise. Gigantyczne pieniądze w grze
160 milionów euro za ofensywnego asa z Bundesligi? Takie kwoty elektryzują kibiców, a Real Madryt najwyraźniej szykuje się na najgorętszy ruch tego lata. Michael Olise z Bayernu Monachium ma odmienić ofensywę „Królewskich”, którzy po sezonie pełnym wzlotów i upadków potrzebują powiewu świeżości. Jednak mistrzowie Niemiec nie zamierzają łatwo oddać swojego nowego gwiazdora, który w swoim debiutanckim sezonie bije rekordy asyst i trafień. Szykuje się transferowa licytacja na szczycie europejskiego futbolu.
Real Madryt szykuje prawdziwy hit transferowy, a najnowsze doniesienia z Niemiec podgrzewają atmosferę przed nadchodzącym oknem. Michael Olise, który latem 2024 przeszedł do Bayernu Monachium, znalazł się na radarze „Królewskich”. Jak podaje „Bild”, wicemistrzowie Hiszpanii rozważają sprowadzenie dynamicznego skrzydłowego i są gotowi pobić dotychczasowe rekordy transferowe – na stole może znaleźć się nawet 160 milionów euro.
Aktualny sezon dla zespołu z Madrytu to prawdziwa huśtawka nastrojów, włącznie z nerwową zmianą na ławce trenerskiej. Po odejściu Xabiego Alonso drużynę poprowadził Álvaro Arbeloa. Mimo wszystko, Florentino Perez nie zamierza czekać z działaniami na rynku. Priorytetem pozostaje defensywny pomocnik, ale wyraźnie pojawia się także potrzeba wzmocnienia ofensywy. I to właśnie tutaj nazwisko Olise powoduje spore emocje na Santiago Bernabeu.
Francuski piłkarz rozegrał dotąd aż 38 spotkań w barwach Bayernu, notując imponujący dorobek – 15 goli i 27 asyst. Statystyki mówią same za siebie, a potencjalny transfer Francuza miałby zdaniem Christiana Falka „zatrzeć negatywne wrażenie po kiepskim sezonie” Realu.
Nieoficjalnie mówi się, że kwota transakcji pochłonęłaby nawet 160 milionów euro, co czyni ten transfer jednym z najgorętszych tematów rynku letniego.
Bayern Monachium jednak nie zamierza oddawać swojego nowego asa bez walki, a negocjacje – jeśli do nich dojdzie – zapowiadają się na wyjątkowo twarde. Olise podpisał kontrakt do 30 czerwca 2029 roku, a do niemieckiego giganta trafił z Crystal Palace za 53 miliony euro zaledwie kilka miesięcy temu. Przed Bayernem pojawia się więc realna szansa na spektakularny zysk, ale zarazem ryzyko poważnego osłabienia ofensywy.