Raphinha: Kulisy odrzucenia Chelsea i transferu do FC Barcelony – StolicaSportu.pl

Raphinha wyjaśnia, dlaczego nie przeszedł do Chelsea

Raphinha
fot. Government of Catalonia
Domyślna grafika
Maciek
25 listopada 2025 14:35
2 minuty czytania

Brazylijczyk uchylający się przed ofertami innych potęg piłkarskich? Tak było z Raphinhą, który przed laty znalazł się na liście życzeń Chelsea, ale ostatecznie zawitał na Camp Nou. Piłkarz nie tylko zabłysnął w Barcelonie, lecz także zdradził, co naprawdę zdecydowało o porzuceniu myśli o londyńskim kierunku.

Raphinha, skrzydłowy FC Barcelona, wrócił na świecznik w związku z niedawnym powrotem po kontuzji. Ale to nie ostatnia forma, a kulisy jego transferu z 2022 roku elektryzują teraz piłkarską Europę, zwłaszcza przed starciem Barcelony z Chelsea w Lidze Mistrzów UEFA.

Brazylijczyk, wyceniany dziś na 90 milionów euro, zasilał wcześniej Leeds United, gdy Chelsea próbowała przekonać go do przeprowadzki na Stamford Bridge. Mimo atrakcyjnej oferty ze strony londyńskiego klubu, piłkarz wybrał kierunek kataloński za kwotę ok. 55 milionów funtów. Zakotwiczył w Blaugranie, a jego wpływ na sukcesy – dwa tytuły mistrza Hiszpanii i Puchar Króla – nie podlegają dyskusji.

Nie był to jednak łatwy wybór. Raphinha ujawnił, że decyzja o odrzuceniu Premier League była podporządkowana jednemu celowi. W rozmowie przed meczem na Stamford Bridge przyznał: „Już po swoim ostatnim meczu w Leeds wiedziałem, że pojawi się szansa, by założyć koszulkę Barcelony”. Zaznaczył, że „również wiedział o zainteresowaniu Chelsea, ale miał marzenie do spełnienia i postawił wszystko właśnie na nie”.

„Zamknąłem oczy na inne kluby, które mnie chciały. Miałem marzenie i zrobiłem wszystko, by zagrać dla Barcelony.”

Trener Barcelony, Hansi Flick, nie kryje zadowolenia z powrotu 28-latka na boisko po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem. Niemiecki szkoleniowiec nie zamierza jednak spieszyć się z ponownym wprowadzeniem Brazylijczyka do wyjściowego składu: „Krok po kroku z Raphą. Najważniejsze, że jest z nami z powrotem”.

Flick podkreślił, że decyzja o długości występu Raphinhi przeciwko Chelsea zostanie podjęta tuż przed gwizdkiem. Szkoleniowiec tłumaczył: „Dwukrotnie doznał kontuzji w jednym okresie, dlatego dbamy o jego powrót. Widzieliśmy różnicę już w tych kilku minutach w sobotę — kreuje przestrzeń z piłką i bez niej. To budujące mieć go znowu na boisku”.

Źródło: Metro.co.uk

Wybrane dla Ciebie