PSG rozważa rekordowy transfer Akliouche'a. Monaco żąda nawet 70 milionów euro
Maghnes Akliouche stał się jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy Ligue 1 tego sezonu. Zaledwie 23-letni skrzydłowy AS Monaco imponuje skutecznością i kreatywnością, co natychmiast przyciągnęło uwagę potentatów z całej Europy. Największy ruch wykazuje Paris Saint-Germain, gotowe ponoć zapłacić nawet 70 milionów euro. Przyszłość młodego Francuza stanęła na ostrzu noża w momencie, gdy otwarto zimowe okno transferowe, a sam piłkarz zdaje się jeszcze nie podejmować jednoznacznej decyzji.
Maghnes Akliouche rozpala wyobraźnię największych klubów Europy
Ten sezon to prawdziwa eksplozja talentu Maghnesa Akliouche'a. Skrzydłowy AS Monaco, który przez lata nabierał szlifów w akademii klubu, stał się kluczową postacią zespołu. W bieżących rozgrywkach Ligue 1 trafił już do siatki osiem razy i zanotował 10 asyst w zaledwie osiemnastu meczach – liczby, które błyskawicznie przykuły uwagę skautów z czołowych lig. Nic dziwnego, że w prasie pojawiły się porównania Akliouche’a do młodego Kwaraccheli z Neapolu – równie zwinny, błyskotliwy w pojedynkach i nieobliczalny na skrzydle.
Nie bez powodu Monaco wyceniło swojego zawodnika na oszałamiające 60-70 mln euro, bez żadnej chęci do negocjowania. Włodarze klubu wyraźnie pokazują, że dziś młody Francuz jest nie tylko twarzą zespołu, ale i jednym z największych aktywów sportowych w Ligue 1. Jednocześnie, aktualny kontrakt Akliouche’a obowiązuje do 2027 roku, co znacząco wzmacnia pozycję negocjacyjną Księstwa. Chociaż plotki transferowe rozgrzewają środowisko piłkarskie od rozpoczęcia zimowego okna, Monaco realnie rozważa zaproponowanie mu nowego, jeszcze bardziej lukratywnego kontraktu przed mundialem w 2026 roku.
Potężne kluby gotowe na licytację, ale decyzja należy do zawodnika
W walce o podpis Akliouche’a liczą się największe marki. Paris Saint-Germain widzi w nim wymarzonego rywala dla Dembele, kogoś, kto może tchnąć życie w lewą flankę zespołu. Manchester City – kierowany przez Guardiolę – rozważa sięgnięcie głęboko do kieszeni, chcąc jeszcze bardziej wzmocnić ofensywę. Nawet Tottenham, pod wodzą Postecoglu, przygotowuje propozycję z konkretną wizją rozwoju w Premier League. Zainteresowanie topowych klubów to dla Akliouche’a szansa na prawdziwy przełom, ale sam piłkarz, który na razie reprezentuje Francję na poziomie młodzieżowym, woli zachować spokój i konsekwentnie realizować swój plan rozwoju.
Na razie wydaje się, że AS Monaco nie zamierza łatwo poddać się cuchu wielkich pieniędzy – chyba, że stawka rzeczywiście przekroczy symboliczną barierę, o której coraz głośniej mówi się na rynku. W każdym razie, jeśli oferty się posypią, klub może w końcu ulec pokusie, o czym świadczy wypowiedź osoby z zarządu: „Maghnes jest nie do zastąpienia, ale okno transferowe rządzi się swoimi prawami”.
Wyjątkowy dylemat: wielomilionowy transfer czy nowy kontrakt?
Jeśli dojdzie do rekordowego transferu, Monaco stanie się jednym z największych wygranych zimowego okna – środki mogą posłużyć do rozbudowania kadry i sprowadzenia kolejnych nadziei francuskiej piłki. Z drugiej strony, utrzymanie Akliouche’a w klubie to nie tylko szansa na sportowy sukces, ale też na przejęcie pałeczki lidera francuskiej młodzieży, zwłaszcza w perspektywie zbliżających się rozgrywek międzynarodowych. Najbliższe tygodnie zapowiadają się więc wyjątkowo gorąco: Francja śledzi decyzje młodego skrzydłowego z zapartym tchem, wahając się między perspektywą nowego kontaktu a transferem, który na długo zostanie w pamięci kibiców.