Polski talent obserwowany przez kluby z trzech lig. Zagłębie stawia sprawę jasno
Marcel Reguła, świeża gwiazda Zagłębia Lubin, coraz mocniej elektryzuje skautów z Niemiec, Francji i Włoch. Po kapitalnych występach w Ekstraklasie i błysku w reprezentacji do lat 21, młody talent stał się transferowym łakomym kąskiem.
Marcel Reguła umacnia swoją pozycję jednego z najgorętszych nazwisk w Ekstraklasie. Młody pomocnik Zagłębia Lubin, niespełna 20-letni, zdążył już zebrać 14 występów ligowych, w których strzelił dwa gole i miał cztery asysty. Dołożył do tego dublet w krajowym pucharze, eliminując Radomiaka z rozgrywek. Mocny rok zwieńczają jego popisy w kadrze U-21, która osiąga bardzo dobre wyniki pod wodzą Jerzego Brzęczka.
Ostatnie tygodnie to już nie tylko pojedyncze sygnały — Regułę regularnie obserwują zagraniczne kluby. Jak ustalono, największe zainteresowanie płynęło z Bundesligi, gdzie Zagłębie wypuściło wcześniej Bartosza Białka, bijąc przy tym transferowy rekord klubu. Teraz na horyzoncie pojawiły się kolejne opcje — coraz śmielej o młodzieżowca pytają także kluby z Serie A i Ligue 1.
Mimo tej międzynarodowej gorączki, atmosfera w Lubinie pozostaje chłodna i rzeczowa. Klub nie panikuje — nie tylko ze względu na dobrze skonstruowany, długoterminowy kontrakt Reguły (ważny do lata 2028), ale również przez brak klauzuli odstępnego. W praktyce to Zagłębie dyktuje warunki i nie ma powodu, by spieszyć się z jakąkolwiek decyzją transferową.
Według informacji Goal.pl, lubinianie przekazali jednoznaczny komunikat zainteresowanym: nie będzie żadnych rozmów o sprzedaży piłkarza w zimowym oknie. Odejście możliwe byłoby najwcześniej latem. Co ciekawe, Reguła nie prze do wyjazdu, licząc, że zdobywanie kolejnych minut na własnym podwórku pozwoli mu jeszcze okrzepnąć przed większym wyzwaniem.