Polski piłkarz chciałby tam zagrać. "To moje miejsce na ziemi"
Fabian Bzdyl ma za sobą pierwszy sezon w barwach słowackiego MSK Zilina. Polak mówił w rozmowie ze Stolicą Sportu o wymarzonym transferze.
Bzdyl przyznał, że w ostatnim czasie pojawiało się zainteresowanie jego osobą, jednak na ten moment nie przełożyło się ono na konkretną ofertę.
– Wstępne zainteresowanie się pojawiało, ale myślę, że co roku coś takiego się dzieje. Na ten moment nie było jednak żadnej konkretnej oferty. Nie napinam się też na wyjazd za wszelką cenę – czy miałby on nastąpić teraz, za pół roku czy za rok, trzeba po prostu trafić na odpowiedni moment. Jeżeli pojawi się satysfakcjonująca oferta zarówno dla mnie, jak i dla klubu, to na pewno będę się nad nią zastanawiał – powiedział piłkarz.
Polak podkreślił, że jednym z powodów jego przeprowadzki do Żyliny była chęć rozwoju i pokazania się na arenie międzynarodowej.
– Tak jak mówiłem, między innymi po to tutaj przyszedłem – żeby się wypromować. Myślę, że taki transfer – prędzej czy później – nastąpi. Na razie muszę robić wszystko, żeby trafić do jak najlepszego klubu pod kątem rozwoju i każdego dnia, na każdym treningu oraz meczu, dawać z siebie maksimum, żeby taka oferta się pojawiła – zaznaczył.
Hiszpania wielkim marzeniem
Polak nie ukrywa, że jego największym piłkarskim celem jest gra w La Lidze. Pomocnik uważa, że właśnie ten kierunek najbardziej odpowiada jego charakterystyce.
– Moim nadrzędnym celem jest wystąpić w lidze hiszpańskiej. Uważam, że to moje miejsce na ziemi. Bardzo podoba mi się styl gry, który panuje w Hiszpanii, dlatego docelowo chciałbym tam trafić – przyznał.
Jeśli chodzi o konkretny klub, wybór również nie jest przypadkowy. Bzdyl od lat kibicuje Realowi Betis i marzy o występie w jego barwach.
– Jeśli chodzi o konkretny klub, to chciałbym zagrać w Betisie. Kibicuję mu od dziecka i na pewno moim marzeniem byłoby wystąpić kiedyś w jego barwach. Czy stanie się to od razu, czy będzie trzeba przejść po drodze kilka kroków – zobaczymy. Natomiast finalnie chciałbym znaleźć się w lidze hiszpańskiej – powiedział.
Polak podkreśla również, że Hiszpania jest dla niego wyjątkowym miejscem nie tylko pod względem sportowym.
– Znam język hiszpański, bardzo często bywam w Hiszpanii, więc uważam, że to idealne miejsce dla mnie – zarówno do życia, jak i do gry w piłkę – dodał.
Hiszpański język i miłość do Betisu
Bzdyl zdradził także, skąd wzięła się jego znajomość języka hiszpańskiego oraz sympatia do klubu z Sewilli.
– Myślę, że język hiszpański zaszczepił we mnie mój tata, który kiedyś mieszkał i pracował w Hiszpanii. Do tego dochodziło to, że od dawna kibicuję Betisowi i często bywam w Hiszpanii, więc była to dla mnie dodatkowa motywacja, żeby nauczyć się języka. Uczę się głównie przez internet, mam zajęcia online i w taki sposób go opanowałem – wyjaśnił.
Piłkarz przyznał, że jego sympatia do Betisu pojawiła się naturalnie i z czasem tylko się umacniała.
– Jeśli chodzi o Betis, to nie ma jednego konkretnego powodu, dlaczego zacząłem mu kibicować. Po prostu od początku ten klub przypadł mi do gustu i z czasem coraz bardziej się z nim utożsamiałem. Kiedy byłem młodszy, często wybierałem go też w FIFIe i myślę, że właśnie wtedy ta sympatia jeszcze bardziej się we mnie zakorzeniła. Do dziś jest to mój ulubiony zagraniczny klub – wspominał.
Reprezentacja Polski kolejnym celem
Bzdyl regularnie występuje w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Jak sam podkreśla, jego ambicją jest stopniowe przebijanie się do seniorskiej kadry.
– Myślę, że jak każdy zawodnik chciałbym zagrać w pierwszej reprezentacji Polski. To na pewno ogromny zaszczyt i będę do tego dążył krok po kroku. Na razie występowałem w kadrze U-19, a teraz trzeba zrobić kolejne kroki do przodu, żeby znaleźć się w pierwszej reprezentacji – powiedział.
Największym reprezentacyjnym marzeniem zawodnika jest udział w mistrzostwach świata.
– Jeśli chodzi o największe reprezentacyjne marzenie, to chciałbym zagrać na mistrzostwach świata. Uważam, że to zdecydowanie najważniejsze wydarzenie w piłce reprezentacyjnej. Najpierw chciałbym zadebiutować w pierwszej kadrze, a później pojechać z nią na mundial. Do tego będę dążył – zakończył Fabian Bzdyl.