Real Madryt traci kolejnego piłkarza
Ledwie kilka dni przed otwarciem rozgrywek Ligi Mistrzów Jose Mourinho musi rozwiązywać kolejną kadrową łamigłówkę. Lista niedostępnych piłkarzy Realu Madryt rośnie w zastraszającym tempie, a teraz dołączyć do niej może jeden z letnich transferów.
Marc Cucurella może nie pojawić się na boisku Santiago Bernabéu we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Interem Mediolan. Hiszpański obrońca zszedł z boiska w końcówce sobotniego spotkania z Realem Betis, uskarżając się na problemy mięśniowe.
Sam uraz nie jest traktowany jako poważny. Problem w tym, że do starcia z mistrzem Włoch zostały zaledwie trzy dni, a piłkarze Realu Madryt w niedzielę dopiero wracają na treningi po dniu wolnym. Wtedy ma nastąpić dokładniejsza ocena stanu zdrowia Cucurelli.
Lewy obrońca zdołał szybko wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie Jose Mourinho, wyprzedzając w hierarchii Álvaro Carrerasa. Jego ewentualna absencja byłaby więc odczuwalna, zwłaszcza że Ferland Mendy, naturalny konkurent na tej pozycji, również zmaga się z urazem.
Lista niedostępnych piłkarzy Realu robi coraz większe wrażenie. Z powodu kontuzji wypadli Aurélien Tchouaméni, Éder Militão, Rodrygo, Raúl Asencio, Thiago Pitarch i Endrick, choć w przypadku Tchouaméniego i Endricka istnieje szansa na powrót do wtorku. Do tego dochodzą zawieszenia, które wykluczają z meczu Ligą Mistrzów Ardę Gülera, Bernardo Silvę i Eduardo Camavingę.
Moment jest dla Mourinho wyjątkowo niefortunny. Sobotnia porażka z Betisem była pierwszą w tym sezonie i sprawiła, że wtorkowe starcie z Interem nabrało dodatkowego ciężaru. Nerazzurri przyjadą do Madrytu jako aktualni mistrzowie Serie A, co czyni inaugurację fazy ligowej Ligi Mistrzów poważnym testem.
Najbliższe godziny pokażą, czy Cucurella zdoła wygrać wyścig z czasem. Jeśli nie, Mourinho będzie musiał improwizować na pozycji, na której już teraz ma bardzo ograniczone pole manewru.