Oscar Bobb odchodzi z Manchesteru City – szczegóły przejścia do Fulham – StolicaSportu.pl

Oscar Bobb odchodzi z Manchesteru City. Fulham dopina transfer skrzydłowego

Oscar Bobb
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Sonny
28 stycznia 2026 21:00
2 minuty czytania

Saga transferowa z udziałem Oscara Bobba, jednego z najbardziej utalentowanych norweskich piłkarzy młodego pokolenia, wreszcie dobiega końca. Skrzydłowy Manchesteru City już wkrótce założy koszulkę Fulham, a za kulisami tej operacji nie brakowało ciekawych zwrotów akcji – od przespanej szansy Borussii Dortmund po zdecydowane działania londyńczyków

Oscar Bobb na finiszu transferowego serialu opuszcza Manchester City i już niebawem pojawi się w barwach Fulham. Jak przekazał Fabrizio Romano, słynny spec od piłkarskich transferów, obie strony doszły do porozumienia a Norweg ma kosztować londyńczyków 27 milionów funtów, czyli około 31,2 milionów euro.

Ostatnie miesiące w ekipie Pepa Guardioli nie były dla młodego skrzydłowego zbyt udane. Choć Bobb dostawał szansę na grę, to 15 występów przez całą rundę, z czego większość z ławki, nie mogło go zadowolić. Nic dziwnego, że poszukiwał nowych możliwości, by przewietrzyć karierę i regularnie grać.

Najpierw do walki o Norwega włączyła się Borussia Dortmund – jednak niemiecki zespół nie zareagował wystarczająco szybko. Dopiero Fulham postawiło wszystko na jedną kartę. Londyńczycy z miejsca przystąpili do negocjacji i w kilka dni dogadali szczegóły transferu.

Porozumienie zakłada, że „Obywatele” oprócz gotówki zabezpieczyli sobie 20% od ewentualnego kolejnego transferu zawodnika. Dodatkowo, jeśli Bobb wystrzeli z formą w nowym klubie, Manchester City będzie miał możliwość wyrównania oferty i sprowadzenia go z powrotem.

Norweg za chwilę przejdzie testy medyczne i wtedy wszystko powinno być już jasne – wkrótce zobaczymy jego oficjalną prezentację w Fulham.

W stolicy Anglii liczą, że Bobb odbuduje formę sprzed feralnej kontuzji z początku poprzedniego sezonu. Jeśli się to uda, siódma aktualnie drużyna Premier League może mieć z niego sporo pożytku w walce o miejsce w europejskich pucharach.

Źródło: Fabrizio Romano

Wybrane dla Ciebie