Oscar Bobb odchodzi z Manchesteru City. Fulham dopina transfer skrzydłowego
Saga transferowa z udziałem Oscara Bobba, jednego z najbardziej utalentowanych norweskich piłkarzy młodego pokolenia, wreszcie dobiega końca. Skrzydłowy Manchesteru City już wkrótce założy koszulkę Fulham, a za kulisami tej operacji nie brakowało ciekawych zwrotów akcji – od przespanej szansy Borussii Dortmund po zdecydowane działania londyńczyków
Oscar Bobb na finiszu transferowego serialu opuszcza Manchester City i już niebawem pojawi się w barwach Fulham. Jak przekazał Fabrizio Romano, słynny spec od piłkarskich transferów, obie strony doszły do porozumienia a Norweg ma kosztować londyńczyków 27 milionów funtów, czyli około 31,2 milionów euro.
Ostatnie miesiące w ekipie Pepa Guardioli nie były dla młodego skrzydłowego zbyt udane. Choć Bobb dostawał szansę na grę, to 15 występów przez całą rundę, z czego większość z ławki, nie mogło go zadowolić. Nic dziwnego, że poszukiwał nowych możliwości, by przewietrzyć karierę i regularnie grać.
Najpierw do walki o Norwega włączyła się Borussia Dortmund – jednak niemiecki zespół nie zareagował wystarczająco szybko. Dopiero Fulham postawiło wszystko na jedną kartę. Londyńczycy z miejsca przystąpili do negocjacji i w kilka dni dogadali szczegóły transferu.
Porozumienie zakłada, że „Obywatele” oprócz gotówki zabezpieczyli sobie 20% od ewentualnego kolejnego transferu zawodnika. Dodatkowo, jeśli Bobb wystrzeli z formą w nowym klubie, Manchester City będzie miał możliwość wyrównania oferty i sprowadzenia go z powrotem.
Norweg za chwilę przejdzie testy medyczne i wtedy wszystko powinno być już jasne – wkrótce zobaczymy jego oficjalną prezentację w Fulham.
W stolicy Anglii liczą, że Bobb odbuduje formę sprzed feralnej kontuzji z początku poprzedniego sezonu. Jeśli się to uda, siódma aktualnie drużyna Premier League może mieć z niego sporo pożytku w walce o miejsce w europejskich pucharach.