Oficjalnie. Mateusz Bogusz wrócił do MLS
Po tygodniach niepewności stało się jasne – Mateusz Bogusz opuszcza Cruz Azul i wraca do Stanów Zjednoczonych, podpisując kontrakt z Houston Dynamo. Transfer Polaka, opiewający na blisko 6 mln dolarów plus bonusy, już budzi poruszenie w świecie futbolu. Jak podkreśla prezes Pat Onstad, ma to być prawdziwe wzmocnienie ofensywy drużyny z Teksasu, choć część ekspertów widzi w tym ruchu krok wstecz.
Ostatnie spekulacje w końcu znalazły potwierdzenie – Mateusz Bogusz wraca do ligi MLS i zostaje nowym piłkarzem Houston Dynamo. Polak związał się z klubem z Teksasu do końca sezonu 2027/28, a w kontrakcie zapisano opcję przedłużenia o rok. Cała operacja miała wartość około 6 milionów dolarów kwoty podstawowej oraz 4 miliony w postaci bonusów, stając się jedną z najdroższych transakcji w historii tej ekipy.
Amerykański klub na stronie internetowej podkreśla: Houston Dynamo FC podpisało kontrakt z Mateuszem Boguszem, polskim napastnikiem, na zasadzie transferu z Club de Futbol Cruz Azul SA w Meksyku. Ta umowa to jedna z najwyższych kwot transferowych w historii klubu Dynamo.
Nieoficjalnie mówi się o kwocie odstępnego w wysokości nieco ponad 8,5 mln dolarów.
Dla Bogusza ten powrót do Stanów Zjednoczonych oznacza zamknięcie etapu w Meksyku po zaledwie jednym sezonie. W barwach Cruz Azul nie zdołał się wybić – rozegrał 39 spotkań, zdobył tylko 3 bramki i dorzucił 7 asyst. Akurat tego, co prezentował w Los Angeles FC, nie udało się powtórzyć, a zimą pojawiły się doniesienia o niezadowoleniu Polaka i odmowie uczestniczenia w treningach, by wymusić zmianę klubu.
Mimo wszystko włodarze nowego klubu nie ukrywają entuzjazmu. Prezes Pat Onstad zaznacza, że pozyskali „wszechstronnego zawodnika, wchodzącego w szczyt swojej kariery, który natychmiast wzmocni nasz atak”. Dalej szef drużyny podkreśla, że Bogusz pasuje do filozofii klubu i idealnie wpisuje się w profil zawodnika, na jakiego stawiają w Houston.
Bogusz zatem znów spróbuje swoich sił po drugiej stronie oceanu. Po czasach pełnych wzlotów i rozczarowań w Meksyku, MLS ma być teraz areną ponownej odbudowy jego marki – a Houston liczy, że wydatek na Polaka przełoży się na wymierne wyniki na boisku.