Marc-Andre ter Stegen zdecydował: Besiktas musi obejść się smakiem
Marc-Andre ter Stegen, po miesięcznej rehabilitacji i ciężkiej walce z urazem pleców, znów jest w kadrze Barcelony. Jak ujawnił Ekrem Konur, do bramkarza zgłosił się Besiktas Stambuł z konkretną propozycją wypożyczenia. Niemiec postawił jednak sprawę jasno – nie zamierza zamieniać Hiszpanii na słabszą ligę i ofertę odrzucił.
Marc-Andre ter Stegen jeszcze niedawno musiał godzić się z widmem długiej przerwy od futbolu po operacji pleców. Powrót do zdrowia trwał aż siedem miesięcy, ale niemiecki bramkarz ponownie wylądował wśród powołanych przez Hansiego Flicka na kolejne mecze FC Barcelony.
Nie zmienia to faktu, że póki co Ter Stegen pełni niesatysfakcjonującą rolę rezerwowego – między słupkami Blaugrany niezagrożonym numerem jeden pozostaje Joan Garcia. Właśnie przez ten układ coraz częściej pojawiają się plotki o możliwym odejściu Niemca, szczególnie przed zbliżającymi się mistrzostwami świata, gdzie regularna gra wydaje się kluczowa.
Według doniesień Ekrema Konura, doświadczony golkiper miał na stole konkretną ofertę od Besiktasu Stambuł. Propozycja Turcji opierała się na wypożyczeniu z opcją późniejszego wykupu. Co ciekawe, FC Barcelona nie miałaby nic przeciwko takiemu wariantowi, jednak niemiecki bramkarz postanowił odrzucić transfer. Jak podaje Konur, Ter Stegen nie zamierza zmieniać La Ligi na ligę słabszą pod względem sportowym.
W samym środku transferowych dywagacji warto spojrzeć na dotychczasowy dorobek Niemca w Barcelonie – od 2014 roku wystąpił on w 422 meczach, w których puścił 416 goli, a 175 razy zachował czyste konto. Na jego koncie jest sześć tytułów mistrza Hiszpanii, sześć triumfów w Pucharze Króla oraz jeden w Lidze Mistrzów.
Dla samego zawodnika nie jest to pierwszy raz, gdy pojawiają się oferty zmian barw klubowych. Ostatnie miesiące przyniosły nawet spekulacje o możliwych przenosinach na Wyspy Brytyjskie i grę w Premier League. Póki co jednak, Marc-Andre ter Stegen jasno daje do zrozumienia, że priorytetem jest dla niego najtrudniejsza z lig, a na transferową przygodę do Turcji raczej nie zamierza się zdecydować.