Manchester United blisko transferu Antoine Semenyo? Klub włącza się do wyścigu – StolicaSportu.pl

Manchester rusza po Semenyo

Antoine Semenyo
fot. AFC Bournemouth
Domyślna grafika
Maciek
18 grudnia 2025 13:41
3 minuty czytania

W ostatnich godzinach Manchester United wszedł do gry o Antoine Semenyo – zawodnika, o którym mówi pół Anglii. Bournemouth wyceniło swojego asa na 65 mln funtów i właśnie zaczęło się prawdziwe transferowe oblężenie.

W Premier League nie brakuje emocji, ale ostatnie dni wyraźnie podgrzała informacja, że Manchester United na poważnie bierze się za transfer Antoine'a Semenyo. Jak podaje Metro.co.uk, przedstawiciele klubu z Old Trafford wykonali w tej sprawie kilka telefonów w ciągu minionych 48 godzin, próbując lepiej ocenić sytuację młodego Ghańczyka.

Napastnik Bournemouth jest obecnie jednym z najgorętszych nazwisk na rynku. Jego forma w tym sezonie robi naprawdę duże wrażenie: tylko Erling Haaland z Manchesteru City i Igor Thiago z Brentford zdobyli więcej bramek od Semenyo, który ma już na koncie siedem trafień i trzy asysty po 16 kolejkach. Nic dziwnego, że wokół 24-latka ustawia się kolejka klubów marzących o nowej gwieździe napadu.

Według doniesień, wśród zainteresowanych Semenyo są nie tylko United, ale również Manchester City, Tottenham i Liverpool. Dla potencjalnych kupców kluczowa jest obowiązująca w styczniu klauzula wykupu – gotówka w wysokości 65 milionów funtów stawia poprzeczkę naprawdę wysoko. Co ciekawe, po sezonie kwota spada do 50 milionów, więc presja jest ogromna, by skorzystać właśnie zimą.

Fabrizio Romano zdradził, że w tym tygodniu zarówno oba kluby z Manchesteru, jak i Tottenham dopytywały o szczegóły. Sytuacja robi się napięta, bo – jak podkreślił znany dziennikarz – „Tottenham naprawdę mocno interesuje się Semenyo, ale wszystko zależy od decyzji samego piłkarza”. I tutaj pojawia się kolejny wątek: Liverpool już w listopadzie składał zapytania, jednak dalszy ruch zależy od przyszłości Mohameda Salaha i finansowych priorytetów The Reds.

Tymczasem sprawa transferu nabiera rumieńców po widowiskowym występie Semenyo na Old Trafford. Napastnik Bournemouth wpisał się na listę strzelców w spektakularnym remisie 4:4 i skutecznie przypomniał kibicom, co może wnieść do ofensywy United. Trener Ruben Amorim nie chciał podsycać plotek o dużym transferze już w styczniu, lecz nie szczędził pochwał pod adresem snajpera: „To wyjątkowy piłkarz” – przyznał.

Szanse na powodzenie transferu zależą od kilku czynników. Tottenham, jak donosi Romano, działa bardzo agresywnie i mocno „atakuje sytuację” – choć ostateczna decyzja leży po stronie zawodnika. United mają apetyt na wzmocnienia, ale już wydali spore środki na takich piłkarzy jak Matheus Cunha czy Bryan Mbeumo, dlatego mogą kalkulować. Liverpool z kolei czeka na rozwój spraw wokół swojego egipskiego gwiazdora. Każdy z klubów musi zatem nie tylko sięgnąć głęboko do kieszeni, ale też przekonać Semenyo, że ich projekt sportowy jest najlepszy.

Obecny kontrakt napastnika obowiązuje aż do czerwca 2030 roku, więc Bournemouth jest w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Dla piłkarza to nie tylko szansa na wielki awans sportowy, ale też spore wyzwanie, bo wybór nowego klubu może zdeterminować najbliższe lata jego kariery.

Źródło: Metro.co.uk

Wybrane dla Ciebie