Leonardo Rocha na rozdrożu. Raków stawia warunki, Zagłębie Lubin nie odpuszcza
Siedem bramek w trzynastu meczach – taki dorobek Leonardo Rochy sprawił, że napastnik stał się jednym z objawień rundy jesiennej Ekstraklasy. Teraz wraca do Rakowa Częstochowa, ale Zagłębie Lubin nie zamierza łatwo zrezygnować z Portugalczyka.
Leonardo Rocha błysnął formą w barwach Zagłębia Lubin, trafiając do siatki rywali aż siedem razy w trzynastu spotkaniach. Zawodnik wypożyczony z Rakowa Częstochowa nie miał łatwego startu w nowym klubie, ale szybko odnalazł się w szatni Miedziowych – jak przyznaje sam prezes Paweł Jeż, Rocha „szybko znalazł wspólny język z drużyną”.
Początkowo wydawało się, że Portugalczyk zostanie w Lubinie przynajmniej do końca sezonu. Wszystko skomplikowała decyzja Rakowa o skróceniu wypożyczenia, motywowana odejściem Marka Papszuna do Legii Warszawa i słabą dyspozycją Imada Rondicia. W Częstochowie widzą w Rochnie realną opcję na wzmocnienie ataku, zwłaszcza że snajper znalazł się w wyśmienitej dyspozycji strzeleckiej.
Dla Rochy powrót do Rakowa oznacza jednak widmo ograniczonej gry – wcześniej trener Papszun stawiał na innych zawodników, a świetnie wypadł także Jonatan Brunes. Nic dziwnego, że mimo skrócenia wypożyczenia temat definitywnego odejścia do Zagłębia wciąż jest otwarty.
Zagłębie Lubin gotowe na walkę o Rochę
Sytuację spuentował prezes Zagłębia, który ujawnił, że w umowie wypożyczenia zawarta była klauzula wykupu. Klub z Dolnego Śląska nie zamierza tylko biernie przyglądać się wracaniu napastnika do Rakowa, lecz rozważa wyłożenie miliona euro na jego transfer. – Sytuacja Leonardo Rochy wyjaśni się do 15 stycznia. Wcześniej zostaną jednak podjęte kroki, żeby mógł na stałe dołączyć do zespołu. Wierzymy, że Leonardo Rocha da nam jeszcze wiele radości – mówi Jeż.
Rozmowy z Rakowem trwają, a sam prezes podkreśla, że Zagłębie zrobi wszystko, „aby luka w ataku drużyny nie była konieczna do wypełnienia”. Rocha udowodnił swoją wartość, strzelając osiem goli w rundzie jesiennej i z miejsca stając się jedną z kluczowych postaci ofensywy Miedziowych.
Na rozwiązanie sprawy nie trzeba będzie czekać długo – decyzje w sprawie przyszłości napastnika mają zapaść najpóźniej do połowy stycznia.