Legia Warszawa dementuje plotki o transferze Antonio Colaka
Indonezyjskie media rozpisywały się o rychłym odejściu chorwackiego napastnika do Persiji Dżakarta. Tymczasem przy Łazienkowskiej cisza – żadna oferta nie wpłynęła.
Antonio Colak wypada z planów Marka Papszuna mecz po meczu, ale na razie nie zanosi się na to, żeby Legia Warszawa miała go sprzedać. Klub oficjalnie zdementował doniesienia o nadchodzącym transferze chorwackiego napastnika.
„Nie mamy oferty za Colaka” – tak krótko przedstawiciele stołecznego klubu odpowiedzieli na pytania portalu Meczyki.pl. To reakcja na sobotnie publikacje indonezyjskich mediów, które ogłosiły, że 32-latek ma wkrótce trafić do Persiji Dżakarta. W tamtejszym klubie występuje już m.in. Radovan Pankov, a wcześniej grał w nim Maciej Gajos.
Sam Colak w tym sezonie nie zaistniał na boisku. Trener Papszun ma do dyspozycji trzech innych napastników i to oni wypełniają rotację. Chorwat nie pojawił się nawet na ławce rezerwowych w meczach z Piastem i Śląskiem. Początkowo przyczyną były problemy zdrowotne, później decydowały już kwestie czysto sportowe.
Napastnik trafił do Warszawy we wrześniu ubiegłego roku, gdy Legia przejęła go z Górnika Zabrze. Bilans jego gry w stolicy to 20 spotkań i cztery bramki. Liczby nieporywające, a brak miejsca w kadrze meczowej jasno pokazuje, gdzie stoi w hierarchii.
Okno transferowe w polskiej lidze zamyka się 9 września. Do tego czasu sytuacja Colaka może się zmienić, ale na ten moment żadna konkretna propozycja nie dotarła na Łazienkowską.