Piast Gliwice ograł Motor w końcówce
Juande Rivas i debiutujący na murawie Szczepan Mucha zamknęli mecz w ostatnich kilkunastu minutach. Motor nie potrafił odpowiedzieć, choć miał ku temu okazję po strzale Fabio Ronaldo.
Piast Gliwice wygrał na stadionie Motoru Lublin 2:0, strzelając oba gole w ostatnich kilkunastu minutach spotkania 8. kolejki PKO Ekstraklasy. Dla gospodarzy to kolejne potwierdzenie bolesnej serii: Motor nigdy nie pokonał Piasta u siebie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Pierwsza połowa nie dała kibicom powodów do ekscytacji. Żadna z drużyn nie oddała celnego strzału. Piast praktycznie nie istniał w ofensywie, ograniczając się do niecelnych prób z dystansu Quentina Boisgarda i Jakuba Łabojki. Motor był odrobinę groźniejszy, lecz minimalnie niecelny strzał Ivo Rodriguesa i nieudana próba dokręcenia piłki w okienko przez Makana Aiko to było wszystko, co zdołali wypracować lublinianie.
Po przerwie obraz gry zmienił się na korzyść Piasta. Około 60. minuty gliwiczanie zaczęli dominować. Leandro Sanca groźnie uderzył z dystansu, Gasper Tratnik odbił piłkę, a Samuel Ntamack z bliska główkował obok bramki w sytuacji, która wydawała się stuprocentowa. Chwilę później futbolówka zatrzymała się na górnej siatce po uderzeniu Łabojki.
Najbardziej dramatyczny moment przyszedł w 71. minucie. Ivan Lima dwukrotnie nie zdołał pokonać Tratnika z bliskiej odległości. Najpierw dobijał strzał Sanci, a gdy piłka wróciła do niego jeszcze bliżej bramki, główką obił poprzeczkę.
Siedem minut później Piast wreszcie przełamał opór rywala. Oskar Leśniak dośrodkował z rzutu rożnego, Jakub Czerwiński główkował, Tratnik ponownie popisał się interwencją, ale przy próbie wybicia piłki pomylił się Bartosz Bereszyński. Juande Rivas natychmiast to wykorzystał, z bliska trafiając do siatki.
Motor rzucił się do ataku. Fabio Ronaldo uderzył z kilkunastu metrów, piłka nabrała nieprzyjemnej rotacji po rykoszecie od obrońcy, lecz Domen Gril kapitalnie obronił. Dobitka Mateusza Łęgowskiego minęła słupek.
W doliczonym czasie gry Piast przypieczętował zwycięstwo. Szczepan Mucha, który zaledwie kilkanaście sekund wcześniej pojawił się na boisku, wykorzystał nieporozumienie w defensywie Motoru. Piłka po jego wejściu odbiła się jeszcze od interweniującego Paskala Meyera i wpadła do bramki.
Motor Lublin – Piast Gliwice 0:2 (0:0)
0:1 Juande Rivas 78
0:2 Szczepan Mucha 90+2