Lech Poznań stoi przed rozstaniem z kluczowymi zawodnikami. Przyszłość wciąż niepewna
Przyszłość kilku kluczowych piłkarzy Lecha wisi na włosku. Klub, walczący o mistrzostwo Polski, nie podjął jeszcze decyzji w sprawie kontraktów dla Antonio Milicia i Alego Gholizadeha. Na horyzoncie jest też niepewna sytuacja Luisa Palmy, który może nie zostać wykupiony z Celticu.
Lech Poznań niebezpiecznie balansuje na krawędzi zmian kadrowych. Choć „Kolejorz” odrobił niemal całą stratę do Jagiellonii Białystok i wraca do gry o mistrzostwo, przed władzami klubu piętrzą się trudne decyzje dotyczące przyszłości gwiazd. Sytuacja w lidze wygląda coraz bardziej obiecująco, bo ekipa prowadzona przez Nielsa Frederiksena wygrała trzy spotkania z rzędu. Ale sportowa perspektywa to tylko część układanki.
Na pierwszy plan wysuwa się temat Luisa Palmy. Jesienią był bezsprzecznie jednym z liderów zespołu, ale po zimowej przerwie nie zachwyca już tak, jak wcześniej. Na stole leży opcja wykupu pomocnika z Celticu, lecz kwota 4 mln euro, na teraz, wydaje się być zaporą nie do przeskoczenia. Klub – jak ujawnia Dawid Dobrasz – nie zamierza płacić takich pieniędzy, a szansa na pozostanie piłkarza w Poznaniu uzależniona jest od stanowiska szkockiej strony. Palma wyraźnie deklaruje chęć kontynuowania kariery w Polsce, lecz decyzja wykracza daleko poza czysto sportowe argumenty.
Właśnie zdrowie i aktualna forma są również decydujące w kontekście Alego Gholizadeha oraz Antonio Milicia. Irański skrzydłowy praktycznie całą jesień spędził poza boiskiem – urazy nie pozwoliły mu wypracować regularnej dyspozycji. Klub docenia piłkarską klasę Gholizadeha, ale, jak podkreślają w Poznaniu, najpierw musi udowodnić, że potrafi rozegrać dłuższą część sezonu bez kolejnych problemów zdrowotnych. Dopiero wtedy wróci temat przedłużenia współpracy.
Z kolei w sprawie obrońcy z Chorwacji, Antonio Milicia, pojawił się wariant dwuletniej umowy z ewentualną opcją przedłużenia. Na razie jednak żadnych konkretów – i w tym wypadku wszystko zależy od dalszych ustaleń między piłkarzem a klubem.