Mateusz Kochalski chętny na transfer do Widzewa Łódź | Ekstraklasa – StolicaSportu.pl

Kochalski chce, Widzew chce, ale Karabach - nie

Karabach Agdam
fot. Voice of America (Aziz Karimov)
Domyślna grafika
Eryk
9 stycznia 2026 10:36
2 minuty czytania

Widzew chce Mateusza Kochalskiego. Zawodnik także jest na tak, ale transakcję blokuje jednak ta najważniejsza strona, Karabach FK, który nie chce łatwo oddać podstawowego golkipera. Ostateczne decyzje mogą zapaść już po najbliższych spotkaniach Ligi Mistrzów.

Gdy golkiper wyruszał do Azerbejdżanu, niewielu wierzyło w powodzenie tego ruchu. Sam Kochalski nie ukrywał rozczarowania debiutanckim sezonem w Karabachu FK – atmosfera daleka od wymarzonej, szans na regularną grę było niewiele.

Z czasem sytuacja obróciła się o 180 stopni. Kolejne rozgrywki przyniosły zmianę: choć trener rotował zestawieniem ligowym, w Lidze Mistrzów postawił już twardo na Polaka. Kochalski wykorzystał okazję błyskotliwie, zdobywając uznanie i pnąc się w hierarchii klubu.

Takie popisy musiały zwrócić uwagę większych firm. Zainteresowanie szybko wymknęło się poza granice Azerbejdżanu – spekulacje o Borussii Dortmund rozgrzewały kibiców i media, chociaż wydaje się, że ostatecznie skończyło się na medialnym szumie.

Niespodzianką dla wielu okazała się informacja, że o sprowadzenie bramkarza roku Ekstraklasy 2023/2024 stara się właśnie Widzew Łódź. W pierwszej chwili trudno było potraktować to poważnie, ale temat faktycznie jest na stole.

Jak zaznacza Tomasz Włodarczyk, sam Kochalski nie ukrywa, że z chęcią założyłby koszulkę łódzkiego klubu. Jednocześnie jednak kluczowe dla przyszłości Polaka rozmowy trwają nie tyle na linii zawodnik-klub, co z samym Karabachem FK.

„Z tego, co słychać, te strony są na „tak”. Jedna strona nie jest - to jest Karabach FK. Widzew ma zasoby i chęci, Kochalski nie mówi „nie”. Natomiast trzeba będzie przekonać Karabach. Kością niezgody mogą być te mecze w Lidze Mistrzów. Jeśli Widzewowi zależy, piękne pożegnanie z Karabachem na Anfield i może transfer od lutego”
Tomasz Włodarczyk, Okno Transferowe

W praktyce Widzew miałby środki i determinację, sam bramkarz jest na „tak”, lecz decydującym głosem dysponuje Karabach. Możliwe, że finał tej sagi zobaczymy dopiero po zakończeniu przygody klubu w Lidze Mistrzów – i dopiero wtedy temat transferu zyska realne kształty.

Źródło: Tomasz Włodarczyk

Wybrane dla Ciebie