Kluczowe spotkanie w sprawie Vinicusa - ma zostać w Realu
Po fali spekulacji i narastającym zainteresowaniu ze strony Arsenalu, doszło do przełomowego spotkania między zarządem klubu a przedstawicielami Viniciusa. Po rozmowach wszystko już jasne — Vinicius zostaje na Santiago Bernabéu, a wszelkie plany transferowe top klubów można wyrzucić do kosza. Real Madryt całkowicie wykluczył sprzedaż swojego asa i rozpoczyna budowę ataku pod wodzą Mourinho w nowym sezonie.
Wszyscy czekali na rozwiązanie sag związanej z przyszłością Viniciusa w Realu Madryt, a emocje sięgały zenitu nie tylko w Madrycie, ale i w całej piłkarskiej Europie. Jak informuje Sky Sports, po długo wyczekiwanych rozmowach klub ogłosił, że Brazylijczyk nigdzie się nie wybiera — zostaje na Santiago Bernabéu przynajmniej na najbliższe miesiące.
W środę odbyła się decydująca tura negocjacji pomiędzy zarządem Realu i przedstawicielami skrzydłowego. Przez długi czas wydawało się, że nic nie jest przesądzone, a media z Wysp Brytyjskich podawały, iż Arsenal czuje się coraz pewniej w walce o zakontraktowanie Viniciusa — szczególnie że dotychczasowy kontrakt piłkarza lada moment miał wygasnąć.
Spekulacje podsycała rozbieżność oczekiwań finansowych. Real miał rzekomo zaproponować wynagrodzenie rzędu 22 mln euro oraz bonusy, podczas gdy agenci gwiazdy oczekiwali pakietu nawet 30 mln euro, w tym solidnej premii za podpis. Dodatkowy zamęt wprowadził temat praw do wizerunku Brazylijczyka, który stanowił istotny punkt sporny.
Jednak po najnowszej rundzie rozmów wszelkie wątpliwości zostały rozwiane — żadna ze stron nie zamierza już podsycać gorących plotek.
Po spotkaniu obie strony nie mają już wątpliwości – Vinicius zostaje w Realu Madryt, a klub wyklucza możliwość transferu podczas tego okna transferowego.
Szczegółów nowej, długoterminowej umowy jeszcze nie ujawniono, jednak jedno jest pewne: Brazylijczyk nie zamierza wymuszać odejścia, a Real twardo stawia sprawę — Vinicius to absolutny trzon projektu prowadzonego przez Jose Mourinho.
Pozostanie Viniciusa oznacza konkretną stabilizację i spokój w szeregach "Królewskich" przed zbliżającymi się rozgrywkami krajowymi i europejskimi. Mourinho, który miał spory wkład w finalizację rozmów, na bieżąco podkreślał zawodnikowi jego niezastąpioną rolę w drużynie.
W Madrycie trwają ostatnie przygotowania do sfinalizowania rekordowego transferu — sprowadzenia Yana Diomande za 140 mln euro z RB Lipsk. Tak skonstruowany atak, w składzie z Viniciusem, Kylianem Mbappe i Jude'm Bellinghamem, zapowiada się jako jeden z najmocniejszych ofensywnych kwartetów, na jakie czekają kibice Realu.