Julian Alvarez otwarty na powrót do Premier League
Chelsea nie spuszcza oka z Juliana Alvareza, a sam napastnik Atletico Madryt nie wyklucza powrotu do Premier League. Argentyńczyk błyszczy formą w Hiszpanii, ale brak zdobytych trofeów pod okiem Diego Simeone zaczyna się ciążyć. Londyńczycy liczą na hitowy transfer, jednak Atletico wyceniło swoją gwiazdę na aż 100 milionów euro. Alvarez wprost komentuje plotki wokół swojej przyszłości.
Julian Alvarez po roku gry w Atletico Madryt znowu wzbudza zainteresowanie największych klubów. Chelsea kolejny raz rozgląda się za napastnikiem i, jak donosi prasa, to właśnie były gracz Manchesteru City jest ich głównym celem na nadchodzące okno transferowe.
Argentyński napastnik przeprowadził się do Madrytu latem 2024 r. za niemałe — 82 miliony funtów. Od tamtej pory to jedno z najgorętszych nazwisk w La Liga. W debiutanckim sezonie w barwach Atletico Alvarez wpakował aż 29 bramek, a w kolejnym już 11. Mimo tego drużyna prowadzona przez Diego Simeone musi zadowolić się trzecim miejscem w poprzednim sezonie i obecnie tylko czwartą lokatą, osiem punktów za prowadzącą Barceloną.
Ambicje Alvareza są spore — miał nadzieję sięgnąć po więcej trofeów niż tylko dwa tytuły Premier League zdobyte jeszcze w Manchesterze. Dziś po medalach ani śladu, a Hiszpanie wycenili reprezentanta Argentyny na 100 milionów euro. Jak podaje brytyjski "Daily Mail", taki wydatek nie odstrasza Chelsea, która szuka wsparcia dla nieprzekonujących do tej pory napastników Joao Pedro i Liama Delapa. Pierwszy z nich strzelił 8 goli we wszystkich rozgrywkach, Delap zdobył tylko jedną bramkę w lidze.
Zainteresowanie Argentyńczykiem nie maleje także w innych topowych klubach. Śledzą go nie tylko Barcelona i PSG, ale jeszcze zeszłego lata próbowały Arsenal i Liverpool. Ostatecznie "Kanonierzy" sprowadzili Viktora Gyokeresa, a Liverpool postawił na Aleksandra Isaka i Hugo Ekitike.
Chelsea podąża jednak swoją ścieżką. W Anglii spekuluje się, że Alvarez chętnie wróciłby na Wyspy, gdzie w Manchesterze City nie miał gwarancji miejsca w wyjściowym składzie, ale mimo to zapisał się w historii klubu: 36 bramek, dwa mistrzostwa Anglii, Puchar Anglii i Liga Mistrzów.
Piłkarz na razie nie zamierza podejmować gwałtownych kroków. Julian Alvarez pytany o plotki transferowe powiedział krótko, że „stara się nie przejmować medialnym szumem, bo większość tych rzeczy żyje tylko w internecie”. Zaznaczył, że skupia się na grze w Atletico i chce wciąż się rozwijać, a o przyszłość martwić się będzie później.
„To nie sprawia mi problemu. Staram się nie skupiać na tym za bardzo, choć jestem świadomy, co się mówi. To wszystko huczy w mediach społecznościowych, ale to raczej plotki niż coś realnego. Koncentruję się na tym sezonie w Atletico, chcę się rozwijać i walczyć o zwycięstwa”
Tuż przed Alvarez i ekipą Simeone kluczowy pojedynek w Lidze Mistrzów UEFA — już w środę zmierzą się z Galatasaray. Atletico wciąż walczy o miejsce w czołowej ósemce fazy ligowej, która gwarantuje awans do fazy pucharowej.
Co ciekawe, sytuacja w Chelsea też nie jest prosta. Po zastąpieniu Enzo Mareski przez Liama Roseniora londyńczycy są dopiero na trzynastej pozycji i balansują tuż pod strefą gwarantującą udział w europejskich pucharach.