Joe Cole przewiduje odejścia w Arsenalu i daje sygnał Chelsea
Joe Cole nie owijał w bawełnę, sugerując, że Arsenal może mieć nie lada problem z utrzymaniem niezadowolonych gwiazd. Były pomocnik Chelsea nie tylko wskazał na napiętą sytuację kadrową Kanonierów w tym sezonie, ale wprost przyznał, że na Stamford Bridge powinni być czujni.
Joe Cole nabrał przekonania, że w Arsenalu narasta niezadowolenie wśród piłkarzy, którzy nie mogą liczyć na regularne występy. Były zawodnik Chelsea twierdzi otwarcie, że takie przypadki mogą skończyć się dużymi roszadami kadrowymi po zakończeniu sezonu, szczególnie że podopieczni Mikela Artety walczą na wszystkich możliwych frontach.
Ocena Cole’a pada w chwili, gdy Kanonierzy brylują w Premier League i Lidze Mistrzów, a najnowsze transfery, w tym zaawansowany zakup Eberechiego Eze czy zatrudnienie Noniego Madueke i Piero Hincapie, jeszcze bardziej podgrzewają rywalizację wewnętrzną. Właśnie Eze, sprowadzony za grube miliony z Crystal Palace, od dłuższego czasu jest rezerwowym, oglądając mecze częściej z ławki niż z murawy.
Na regularne występy nie mogą też liczyć wychowankowie: Myles Lewis-Skelly oraz Ethan Nwaneri, a Ben White oddał miejsce w składzie piłkarzowi sprowadzonemu latem, Jurrienowi Timberowi. Cole zauważył, że taka sytuacja prędzej czy później spowoduje rozłamy w szatni i decyzje o odejściu.
Trener Arteta faktycznie ma teraz do dyspozycji niespotykanie szeroką kadrę, co zwykle kojarzy się z bezpieczeństwem i rywalizacją na najwyższym poziomie. Jak pokazuje przykład Eze, nawet wielomilionowa inwestycja nie gwarantuje minuty na boisku. Wiadomo też, że White zdobył bramkę dla Arsenalu w ostatniej potyczce półfinałowej Pucharu Ligi z Chelsea, ale sam często zaczyna kolejne mecze na ławce.
Chelsea tymczasem poszła w odwrotną stronę, inwestując głównie w młodość, a jej najstarszy letni nabytek Joao Pedro wcale nie należy do grupy weteranów. Cole nie kryje, że marzy mu się powrót do wprowadzania do drużyny prawdziwych zwycięzców, z gotowością sięgania po sezonowych mistrzów z innych topowych klubów.
– Potrzebujesz w składzie osób, które naprawdę znają smak i cenę zwycięstwa. Moim zdaniem Arsenal nie da rady zatrzymać wszystkich swoich zawodników, pewni piłkarze będą dostępni po sezonie – mówił Cole w rozmowie cytowanej przez Paddy Power.
Już teraz słychać o zainteresowaniu Evertonu transferem White’a w zimowym oknie i o zakusach Bournemouth na Nwaneriego. Na Stamford Bridge nikt nie ukrywa, że zamieszanie kadrowe u największych rywali z północy Londynu może przynieść okazje transferowe, o których jeszcze kilka miesięcy temu nikt nawet by nie pomyślał.