Jean Philippe Mateta na liście życzeń Juventusu. Vlahović wciąż niepewny
Kibice Juventusu mogą być zaskoczeni – Jean Philippe Mateta z Crystal Palace nagle znów wrócił na celownik włoskiego giganta. Francuz wyrósł na jedną z głównych alternatyw w ataku Bianconerich na wypadek rozstania z Dusanem Vlahoviciem.
Jean Philippe Mateta z Crystal Palace znalazł się ponownie w orbicie zainteresowań Juventusu. Klub z Turynu przygotowuje się na możliwe odejście Dusana Vlahovicia i szuka sprawdzonej alternatywy na pozycji napastnika.
Zimowe rozmowy o transferze Francuza utknęły, gdy włoski klub – podobnie jak wcześniej AC Milan – miał obawy po badaniach medycznych napastnika. Mateta w tamtym okresie zmagał się z problemami z kolanem i zdecydował się nie poddawać operacji. Ostatecznie wrócił jednak do pełnej dyspozycji i końcówka sezonu należała właśnie do niego. Strzelił ważnego gola w finale Ligi Konferencji, czym przyczynił się do pierwszego europejskiego sukcesu Crystal Palace.
Teraz – jak podaje „La Gazzetta dello Sport” – Juventus ponownie zaczyna mocniej rozważać nazwisko Matety jako główną alternatywę na szpicy. Powodem jest niepewna przyszłość Vlahovicia. Władze klubu złożyły Serbowi nową propozycję kontraktową, ale ten nie podjął jeszcze decyzji i przygląda się ofertom z innych klubów.
Bianconeri nie chcą zostać na lodzie i rozpatrują różne opcje w ataku. Na liście życzeń Mateta wyprzedził nawet Randala Kolo Muaniego. Za Francuzem przemawia zwłaszcza regularność – od trzech sezonów nie zszedł poniżej 10 trafień w rozgrywkach ligowych.
Istotna jest także sytuacja kontraktowa Matety. Jego umowa z Crystal Palace wygasa latem 2027 roku, a już teraz Anglicy mogą być bardziej skłonni do negocjacji, bo napastnik wchodzi w ostatnią fazę aktualnego kontraktu. To może korzystnie wpłynąć na cenę, która zimą – gdy transfer sondował Milan – miała sięgać 35 milionów euro.