Jakub Kiwior do Barcelony? Doszło do rozmów z Porto
Jakub Kiwior znalazł się w centrum zainteresowania FC Barcelony, która poszukuje nowego lewonożnego środkowego obrońcy. Jak podaje Meczyki.pl, Katalończycy prowadzili już rozmowy z FC Porto, a Polak figuruje na krótkiej liście kandydatów do wzmocnienia drużyny prowadzonej przez Hansiego Flicka. O tym, jakie szanse na transfer ma 26-letni defensor i jaka kwota mogłaby zadowolić portugalski klub, przeczytasz poniżej.
Jakub Kiwior ponownie wzbudza zainteresowanie europejskich potentatów – tym razem środkowy obrońca FC Porto znalazł się na celowniku FC Barcelony, która aktywnie sonduje rynek w poszukiwaniu lewonożnego stopera.
Według informacji ujawnionych przez Tomasza Włodarczyka w programie Futbol Insajder, klub z Katalonii prowadzi wstępne rozmowy z FC Porto. „Barca rzeczywiście interesuje się Kiwiorem. Czy na tym etapie jest to temat zaawansowany? Nie. Czy to temat wzięty z kosmosu? Też nie, bo faktycznie jest on w orbicie zainteresowań Katalończyków, znajduje się na krótkiej liście stoperów. Doszło w tej sprawie do rozmów Andre Villasa-Boasa, prezesa Porto, z Deco, dyrektorem sportowym Barcelony. Panowie doskonale się znają, relacje między klubami też są bardzo dobre, interesy między Porto i Barceloną nie są niczym nowym.”
Włodarczyk zwrócił uwagę, że choć temat jest realny, Barcelona aktualnie koncentruje się głównie na pozyskaniu nowego napastnika po rozstaniu z Robertem Lewandowskim. Inwestycja w „dziewiątkę” ma przesądzić o wysokości środków dostępnych na inne transfery.
Na liście życzeń Barcelony, jeśli chodzi o środek obrony, oprócz Polaka widnieją też Alessandro Bastoni, Nico Schlotterbeck i Marcos Senesi. W przypadku Bastoniego i Schlotterbecka koszt operacji byłby znacznie wyższy niż w przypadku Kiwiora. Z kolei Senesi jest dostępny jako wolny zawodnik po odejściu z Bournemouth.
W minionym sezonie Kiwior rozegrał 39 spotkań dla Porto, notując dwie asysty. Tworząc duet z Janem Bednarkiem przyczynił się do mistrzostwa Portugalii. FC Porto ściągnęło reprezentanta Polski z Arsenalu najpierw na wypożyczenie, a następnie wykupiło za łącznie 19 mln euro i 5 mln euro w bonusach. Klub jednak oczekuje na sprzedaży znaczącego zysku – jak dodał Włodarczyk, „FC Porto przeznaczyło ok. 24-25 mln euro na cały pakiet transferowy związany z Polakiem i na pewno chciałoby zarobić, więc 40 mln euro to minimum, które mogłoby usatysfakcjonować Smoki.”
Kiwior ma kontrakt ważny do 2030 roku, a w umowie znajduje się klauzula odstępnego wynosząca 70 mln euro. Sam piłkarz nie jest zainteresowany powrotem na Wyspy Brytyjskie. Styl gry Kiwiora wpisuje się w oczekiwania Barcelony i filozofię nowego trenera Hansiego Flicka, z naciskiem na rozgrywanie i wszechstronność w grze defensywnej.