Erling Haaland coraz bliżej Realu Madryt? Kulisy możliwego transferu – StolicaSportu.pl

Haaland coraz bliżej transferu do Realu Madryt? Perez ma plan

Erling Haaland
fot. MichaelEmilio (wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
9 listopada 2025 18:38
3 minuty czytania

Plotki o możliwym transferze Erlinga Haalanda do Realu Madryt znów nabierają tempa. Norweski napastnik, po latach sukcesów w Manchesterze City, rozważa odejście. Florentino Perez marzy, by Haaland został nową gwiazdą na Santiago Bernabeu.

Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że Erling Haaland może stać się nową twarzą ataku Realu Madryt. Norweski snajper, mimo zaledwie 25 lat na karku, już czuje, że jego czas w Manchesterze City powoli dobiega końca. Według informacji podanych przez El Debate, Haalandowi marzy się nowe wyzwanie, a najlepszą sceną do pokazania pełni swojego talentu ma być Santiago Bernabeu.

Jak na ironię, właśnie teraz w Madrycie rozgrywa się zupełnie inny serial. W klubie wrze dyskusja wokół Viniciusa – balansuje między byciem kluczowym ogniwem w ataku a notorycznymi wybrykami poza boiskiem. Jednocześnie ważą się losy przyszłości Haalanda w City. Po czterech sezonach, kilku mistrzostwach Anglii i trofeum Ligi Mistrzów, norweski napastnik sam daje sygnały, że przyszłość coraz mocniej rysuje się w bieli "Królewskich".

Choć Haaland niedawno przedłużył umowę z City aż do czerwca 2034, ulicą krążą pogłoski o sprytnie zawartej klauzuli. Pozwala ona Norwegowi opuścić angielski klub, jeśli napłynie wyjątkowo atrakcyjna propozycja – a taką byłby transfer do Realu. Wg źródeł, klauzula wykupu to około 200 milionów euro, co w obecnych realiach może okazać się do przełknięcia nawet dla najpotężniejszych klubów świata.

Według Tomasa Gonzaleza-Martina z El Debate:

Haaland zdecydował, że jego przyszłość to Real Madryt i wyznaczył sobie dwa terminy na przenosiny: najbliższy rok lub 2027. Podpisał kontrakt z City do 2034, bo wprowadził klauzulę, która pozwala mu odejść, gdy tylko znajdzie się chętny do zapłaty [tłum. - red.]
Tomas Gonzalez-Martin, El Debate

Dla Realu legenda środkowego napastnika to od dawna niezałatwiony temat. Choć Karim Benzema dawał drużynie nieprawdopodobnie dużo, potrzeba nowego "killera" w polu karnym staje się coraz dotkliwsza – zwłaszcza, gdy napotyka się rywali cofniętych na własnej połowie. Florentino Perez nie ukrywa, że mierzy właśnie w Haalanda, ale wie też, że każda taka inwestycja musi oznaczać radykalne zmiany w zespole. Tym bardziej, że Vinicius – choć przez lata decydujący o ofensywie – ostatnio coraz częściej wpada w kłopoty, czego kulminacją był niedawny incydent podczas Klasyku z Barceloną.

W Madrycie nastroje są jasne: „jeśli ma pojawić się nowa gwiazda, trzeba zrobić miejsce”. Zatem nie jest tajemnicą, że ewentualne rozstanie z brazylijskim skrzydłowym tego lata otworzyłoby drogę do największego transferu w Europie. Kontrakt Viniciusa z Realem wygasa latem 2027, więc jeśli władze klubu dostaną odpowiednią propozycję, nie zawahają się ruszyć po Norwega. Real w nowym składzie mógłby zbudować najbardziej zabójczy atak na świecie – duet Haaland i Mbappé to mieszanka, jakiej nie miał jeszcze żaden klub w nowoczesnej historii futbolu.

Źródła: Grada3.com, El Debate

Wybrane dla Ciebie