Julian Alvarez – możliwy strajk, Atletico blokuje transfer do FC Barcelony – StolicaSportu.pl

Julian Alvarez może zastrajkować? Atletico nie ustępuje Barcelonie

Julian Alvarez Yasser Ibrahim
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maro
21 lipca 2026 15:15
2 minuty czytania

Atmosfera wokół przyszłości Juliana Alvareza robi się coraz gorętsza. Klub z Madrytu twardo odrzuca propozycje FC Barcelony, żądając pełnej klauzuli wykupu. Piłkarz ma wrócić do Atletico za trzy tygodnie, ale według najnowszych doniesień jego powrót nie jest pewny. Kuluary mówią już nawet o możliwym strajku zawodnika po rozczarowującej końcówce mundialu.

Atletico Madryt nadal trzyma twardy kurs wobec FC Barcelony w sprawie transferu Juliana Alvareza. Jak informuje "Marca", madrycki klub nie zamierza oddawać swojego napastnika, mimo oficjalnej oferty złożonej przez mistrzów Hiszpanii.

Argentyńczyk jeszcze niedawno przeżył porażkę w mistrzostwach świata, doznając goryczy przegranej z Hiszpanami w decydującym starciu turnieju. To kolejny cios dla zawodnika, który w ostatnich sezonach gra właśnie w Hiszpanii. Dwa lata temu przeniósł się bowiem z Manchesteru City właśnie do Atletico Madryt.

Barcelona od jakiegoś czasu robi wszystko, by sprowadzić Alvareza na Camp Nou, ale "Rojiblancos" od razu ustawili poprzeczkę bardzo wysoko. Klub nie wyrazi zgody na transfer, jeśli nie zostanie aktywowana klauzula odstępnego, a ta opiewa aż na 500 milionów euro. Dla Barcelony, która już wcześniej zmagała się z kłopotami finansowymi, kwota jest praktycznie zaporowa.

Według ustaleń "Marki" po zakończeniu mundialu Alvarez oraz inni finaliści z Atletico otrzymali dodatkowe wolne. Powrót do Madrytu został wyznaczony na 10 sierpnia. Jednak otoczenie piłkarza przyznaje, że sam Alvarez nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji czy pojawi się w klubie zgodnie z planem. Niewykluczone, że w odpowiedzi na zamknięcie negocjacji przez "Rojiblancos" piłkarz zdecyduje się na strajk i nie stawi się na pierwszym treningu.

Właśnie ten scenariusz budzi w Hiszpanii wiele emocji. W środowisku Atletico nie brakuje głosów, że klub nie powinien ulegać presji ze strony zawodnika ani potencjalnych nabywców. Tymczasem w Barcelonie panuje napięcie, bo Blaugrana desperacko szuka wzmocnień w ataku przed nadchodzącym sezonem La Liga. 

Źródło: Marca

Wybrane dla Ciebie