Vinicius Junior na wylocie z Realu Madryt? Guardiola szykuje szokującą ofertę
Vinicius Junior, mimo że ma zaledwie 25 lat, przeżywa ostatnio trudne chwile w barwach Realu Madryt. Choć w obecnej kampanii La Liga zdołał zdobyć pięć bramek i zanotować cztery asysty, skrzydłowy nie potrafi odnaleźć się w Lidze Mistrzów. Brak goli w tych rozgrywkach, a także widoczne kiepskie nastawienie, skłoniły Królewskich do rozważenia sprzedaży gwiazdy już latem 2026 roku. Według najnowszych doniesień, Pep Guardiola i Manchester City są gotowi wyłożyć aż 150 mln euro za reprezentanta Brazylii. Trener City widzi w nim wzmocnienie ofensywy, która zbyt mocno opiera się na Erlingu Haalandzie.
W Madrycie wrze, bo Vinicius Junior coraz częściej trafia na nagłówki nie z powodu spektakularnych rajdów, ale niewykorzystanego potencjału. Chociaż na krajowym podwórku zaliczył w tym sezonie pięć trafień i cztery decydujące podania, w Lidze Mistrzów nie mógł się dotychczas przełamać. To właśnie ta postawa powoduje powolne wygasanie zaufania ze strony Realu Madryt.
Sytuacja pogorszyła się zwłaszcza po Clasico z FC Barceloną pod koniec października, kiedy to Vinicius został zmieniony, nie kryjąc irytacji i opuszczając plac gry z wyraźną złością. Skrzydłowy, widocznie sfrustrowany, musiał potem przepraszać za swoje zachowanie. Ostatnie miesiące zdecydowanie nie należały do jego najbardziej udanych.
Według doniesień hiszpańskich mediów, "Królewscy" mogą być gotowi latem 2026 roku zgodzić się na rozstanie, jeśli na stole pojawi się oferta w wysokości 150 mln euro. Scenariusz jest tym bardziej prawdopodobny, że Pep Guardiola z Manchesteru City widzi w reprezentancie Brazylii idealne uzupełnienie linii ataku obok Erlinga Haalanda. Hiszpański szkoleniowiec nie od dziś obserwuje błyskawicznego skrzydłowego, a w obliczu chwilowej bezbarwności Viniciusa, okazja transferowa nabiera realnych kształtów.
Nastroje wokół tej potencjalnej przeprowadzki są już wyraźnie wyczuwalne na piłkarskiej giełdzie. Guardiola liczy, że Vinicius mógłby odmienić losy ofensywy, która coraz częściej jest uzależniona od popisów Haalanda. Jeśli plotki się potwierdzą, nadchodzące tygodnie na Santiago Bernabeu mogą przynieść prawdziwe trzęsienie ziemi.