Girona czeka na Ter Stegena, ale decyzja pod koniec okna
Marc-André ter Stegen stoi przed prawdziwym dylematem – jeśli nie wróci do regularnej gry, może pożegnać się z marzeniami o wyjeździe na mistrzostwa świata. Wszystko wskazuje na to, że Niemiec poważnie rozważa wypożyczenie do Girony. Jednak cała operacja okazuje się trudniejsza niż mogło się wydawać: na przeszkodzie stoją zarówno wcześniejsze umowy innych bramkarzy, jak i wysokie wynagrodzenie. Finał tej transferowej telenoweli rozegra się dopiero na koniec zimowego okna.
Marc-André ter Stegen coraz wyraźniej odczuwa skutki utraty miejsca w podstawowym składzie FC Barcelony. Brak regularnych występów zaczyna mu ciążyć na tyle, że – jak ujawnia Alfredo Martínez ze "Sportu" – niemiecki golkiper dopuszcza opcję chwilowego rozstania z Camp Nou i kieruje wzrok w stronę Girony.
Ostatnie miesiące dla 33-letniego bramkarza nie należą do szczęśliwych. Kłopoty zdrowotne sprawiły, że Barcelonie nie pozostało nic innego, jak szybkie ściągnięcie najpierw Wojciecha Szczęsnego, a niedługo potem Joana Garcii. To właśnie Garcia stał się "jedynką" u trenera Hansiego Flicka, a ter Stegen wylądował na ławce rezerwowych.
Narastająca frustracja i coraz realniejsze widmo braku powołania do kadry Niemiec na Mistrzostwa Świata skłoniły niemieckiego bramkarza do szukania sposobu na powrót do pierwszego składu. Zimowe okno transferowe może być dla niego ostatnią szansą na ratunek. Nic dziwnego, że coraz chętniej rozważa wypożyczenie do Girony.
Cały transfer okazuje się jednak grą na kilku frontach. Po pierwsze – jak zaznacza Martínez – żeby operacja przenosin mogła się udać, konieczne byłoby wcześniejsze skrócenie wypożyczenia Dominika Livakovicia z Fenerbahce. Chorwacki golkiper znajduje się w bardzo podobnej sytuacji, także walcząc o regularne występy. Zwolnienie przez niego miejsca otworzyłoby drzwi dla ter Stegena.
Sam transfer do Girony rodzi jednak kolejne komplikacje. Klub nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć wysokiego wynagrodzenia niemieckiego bramkarza. W praktyce oznacza to, że Barca – nawet po wypożyczeniu zawodnika – musiałaby dalej płacić znaczną część jego pensji. To z kolei wymaga odpowiedniego porozumienia pomiędzy klubami – a to może zająć więcej czasu niż pozostało do końca okienka transferowego.
Niepewność narasta, bo ter Stegen zagrał w tym sezonie tylko raz: w wygranym meczu Pucharu Króla z CD Guadalajara (2:0). Każdy kolejny tydzień spędzony na ławce oddala go od mundialu, a ostateczna decyzja dotycząca jego przyszłości ma zapaść tuż przed zamknięciem zimowego okna.