Flick wściekły na Kounde. Gwiazdor Barcelony traci miejsce w składzie
W szatni Barcelony narasta napięcie wokół Julesa Kounde. Hansi Flick zdecydował, że Francuz nie wyjdzie w pierwszym składzie na najbliższe derby z Espanyolem. Szkoleniowiec Blaugrany ma do swojego obrońcy nie tylko uwagi związane z formą sportową, ale wytyka mu również nieprofesjonalne zachowania poza boiskiem. Kounde, mimo bardzo ważnej roli w zespole, otwarcie usłyszał od trenera, że nie jest nietykalny.
Jules Kounde znalazł się ostatnio na cenzurowanym w FC Barcelonie. Jak informuje "El Nacional", Hansi Flick podjął niecodzienną decyzję przed derbowym starciem z Espanyolem – Francuz zacznie mecz na ławce rezerwowych.
Latem działacze z Katalonii rozważali wzmocnienia bloku defensywnego, jednak ostatecznie ograniczyli się do transferów Marcusa Rashforda i Joana Garcii. Z kolei wypożyczenie Hectora Forta mocno skomplikowało sytuację, bo Kounde został de facto bez zmiennika. Efekt? Brak realnej rywalizacji i wyraźny zjazd formy jednego z filarów z poprzednich rozgrywek. Sezon rozpoczął na ławce kosztem Erica Garcii, a Flick zaczął przesuwać go też w inne rejony boiska.
Ostatnio Kounde zmagał się z urazem uda i wciąż nie wrócił do pełni dyspozycji. To właśnie z tego powodu nie wybiegnie w podstawowym składzie na derby. Według doniesień "El Nacional", zdrowie to tylko część problemu – Flick wytyka Kounde również słabszą postawę na treningach i poza boiskiem. Francuz, w opinii sztabu, zachowuje się nieprofesjonalnie, ma opóźnienia i bywa przykładem raczej negatywnym niż pozytywnym dla młodych z drużyny.
Trener chce poprzez taką decyzję wyraźnie zaznaczyć, że nikt nie ma gwarancji pierwszego składu – nawet jeden z najdroższych transferów ostatnich lat. Mimo że Kounde od początku pobytu w Barcelonie był zawodnikiem podstawowym i opuścił tylko jedno spotkanie we wszystkich rozgrywkach, Flick stawia sprawę jasno: liczy się skupienie i zaangażowanie, a nie indywidualny status w zespole.
Hansi Flick daje jasny sygnał, że nawet najważniejsi gracze nie mogą liczyć na taryfę ulgową w przypadku spadku formy lub dyscypliny.
Kounde, który trafił na Camp Nou latem 2022 roku za 50 milionów euro z Sevilli, początkowo rywalizował o miejsce w środku obrony, ale już na stałe został przesunięty na prawą stronę defensywy.