Ronald Araujo wraca do treningów
W poniedziałek wydarzyło się coś, na co w Barcelonie czekali wszyscy kibice – Ronald Araujo znów pojawił się na zajęciach zespołu. Powrót stopera po miesiącu problemów osobistych jest dla Hansiego Flicka mocnym zastrzykiem optymizmu, zwłaszcza że trener właśnie na Urugwajczyku zamierza opierać grę w obronie. To solidne wzmocnienie, którego nie sposób przecenić.
W poniedziałek w ośrodku treningowym FC Barcelona pojawiło się wyczekiwane wzmocnienie. Ronald Araujo wrócił po miesięcznej nieobecności, a tym samym dał Hansiemu Flickowi coś więcej niż tylko większy wybór w defensywie. Od końca listopada Urugwajczyk był poza zespołem, co miało związek zarówno z jego wykluczeniem po meczu z Chelsea w Lidze Mistrzów, jak i problemami na tle osobistym. Klub zachował się w tej sytuacji po ludzku – dał mu czas, by wrócił w stu procentach gotowy mentalnie.
Właśnie dlatego powrót Araujo wywołał prawdziwe poruszenie. Mówi się w Barcelonie, że Hansi Flick od początku uważał go za jedną z kluczowych postaci swojego projektu. Nawet teraz, gdy drużyna szuka stabilizacji na różnych pozycjach, obecność urugwajskiego stopera jest określana jako „renfort XXL”, czyli wzmocnienie z najwyższej półki.
Nietrudno zrozumieć, że ten powrót został odebrany bardzo pozytywnie nie tylko przez sztab szkoleniowy, ale i resztę zespołu. Flick, który nie ukrywał, że „Araujo to filar obrony” [tłum. – red.], może odetchnąć z ulgą. Barcelona zyskuje bowiem nie tylko klasowego defensora, ale przede wszystkim zawodnika, który potrafi pociągnąć innych za sobą na boisku.